czwartek, 12 listopada 2009

owoc światłości (Ef. 5:9)


Owocem bowiem światłości jest wszelka prawość
i sprawiedliwość,
i prawda (Ef.5:9).


Niepojęty w swej miłości nasz Ojciec ma względem nas swój plan
- z naszego życia rodzący się OWOC.

Pod koniec swojej ziemskiej pielgrzymki, Syn Boży,
Jezus Chrystus naucza
w Ogrodzie Getsemane,
patrząc na wijące się w górę winorośla:

Ojciec mój przez to dozna chwały,
że owoc obfity przyniesiecie
i staniecie się moimi uczniami (J.15:8).


Nie wyście Mnie wybrali,
ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to,
abyście szli i owoc przynosili,
i by owoc wasz trwał
– aby Ojciec dał wam wszystko,
o cokolwiek Go poprosicie w imię moje (J.15:16).


Esencją słów Jezusa jest OWOC.

„Słuchajcie, Ja odchodzę, ale chcę abyście coś zrozumieli
i zapamiętali. Ja dalej z wami będę. Chcę od was tego,
co robiliśmy przez ostatnie 3 lata.
Chcę, abyście dalej ze Mną pracowali
i przynosili chwałę Memu i waszemu Ojcu,
byście owocowali”.

Kiedyś Pan Jezus powiedział:
Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego,
który Mnie posłał, i wykonać Jego dzieło (J.4:34).

Teraz te słowa chce zaszczepić w tobie i we mnie!

Pan Bóg ma zamiar względem nas.
On nas powołał do życia z Sobą i w związku z tym,
możemy zadać sobie pytanie, każdy z osobna:
„Co ja takiego mam w sobie, że On właśnie mnie wybrał?
Czemu Mu na mnie zależy?”
Nie ma innej odpowiedzi, jak ta, że jest to
Jego łaska względem wszystkich ludzi.
Miłość odwieczna względem nas!

Działaniu Boga w człowieku przyświeca cel. Wybrał nas, abyśmy przynosili owoc.

Jesteśmy bowiem Jego dziełem,
stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował, abyśmy je pełnili (Ef.2:10).

Czyli, to że ja mogę coś w ogóle zrobić jest zasługą Boga,
który stworzył mnie do uczynku, który przygotował dla mnie,
abym go pełnił (por.Flp.2:13).

Pan Bóg uczynił to przez Syna swego, Jezusa,
który mówi do każdego:

Nie wyście mnie wybrali,
ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was
na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał.


Chciałbym zwrócić uwagę na dwa słowa z tych dwóch wersetów
„stworzeni” i „przeznaczeni”.
Jesteśmy stworzeni i przeznaczeni do uczynków, które mamy przynieść Najwyższemu.


Owoce miłe Bogu, soczyste i smaczne to:









- prawość (agathosyne – prawość serca i życia, uprzejmość, pragnienie dobra);
odnosi się do naszej postawy względem ludzi. Chrześcijanin powinien być człowiekiem nieprzeciętnym, mądrym, subtelnym i prawym.
Musi rozumieć życie. Jego cel to przyszłość.
Nie podlega „owczym pędom.” Ewangelia nie jest dla niego
tylko niedzielnym kazaniem. Chrześcijanin to świetny mąż,
pracownik, przyjaciel,
człowiek umiejący się zachować
w każdej sytuacji.

- sprawiedliwość
(dikaiosyne – wypełnienie prawa);
odnosi się do naszej postawy, relacji międzyludzkich, ale w szczególności do naszej relacji z Bogiem. Chrystusowa definicja sprawiedliwości brzmi: Sądzę tak, jak słyszę, a sąd mój jest sprawiedliwy; szukam bowiem nie własnej woli, lecz woli Tego, który Mnie posłała (J.5:30). Nie jak ja chce, ale jak Ty chcesz – droga sprawiedliwości prowadzi pod krzyż, gdzie każdy z nas może odnaleźć źródło życia czerpiąc wody żywej.

- prawda (aletheia – szczerość, prawdomówność, rzeczywistość);
odnosi się do autentycznego i szczerego oddania się Bogu na służbę.
To co robimy wyrasta z naszego pragnienia życia z Nim na co dzień, a nie że tak wypada, że w takiej rodzinie się wychowałem, w takiej społeczności zasiadam na ławce kościelnej. Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą! (1J.3:18). Żyć według miłości, która wyrasta z nas, a nie z obowiązku odfajkowania dobrych uczynków. Kiedy o naszym życiu świadczy prawda, nic nie jest w stanie nam zaszkodzić, nic nie jest w stanie nas oskarżyć. Fakty mówią same za siebie. Objawiamy siebie w swoich czynach. Słowa nie są potrzebna. Liczą się tylko wtedy, gdy harmonizują z postawą i czynami. Prawda w człowieku to głos dzwonu jego serca, w którym uderza słowo przychodzące z Nieba.

18 komentarzy:

  1. „Słuchajcie, Ja odchodzę, ale chcę abyście coś zrozumieli i zapamiętali....''
    Radku! Czy naprawdę chcesz odchodzisz? czy chcesz aby nas zostawiać?hmm nie wiem czy dobrze zrozumiałam ? hmmm
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  2. Reniu, ja nigdzie póki co nie odchodzę:)

    Te słowa, to moje wyobrażenie sensu słów
    Pana Jezusa do swoich uczniów w ogrodzie Getsemane. Możesz przeczytać o tym w 15r. Ewangelii wg św. Jana.

    Pan Jezus porównuje się tam do krzewu winnego,
    a ludzi pragnących być przy Nim blisko do latorośli (gałązek). Ojca nazywa Winogrodnikiem, który dba o winorośl, a dokładnie o gałązki, żeby przynosiły owoc.
    Nasz kochany Ojciec podejmuje względem nas działanie, abyśmy z naszych gałązek życia wydali soczyste i dorodne grona owoców.
    Tą gałązką jesteś m.in. ty.
    Bóg zajmuje się każdą z gałązek z osobna.
    Patrzy na każdego z nas indywidualnie, nie masowo, nie jak na tłum.
    Dla Niego jesteś szczególna, zna Cię po imieniu, wie nawet ile włosów masz na głowie:)

    Tak cudowny jest nasz Bóg Reniu!


    Pierwszym owocem dla Niego jest dziecięce powiedziane Mu (może wykrzyczane):
    kocham Cię Ojcze!

    Połączyliśmy się Reniu dzisiaj z Tobą;
    wierzę, że zrodzisz owoc chwały
    dla naszego Ojca.

    Błogosławię Cię w imieniu Jezusa Nazareńskiego!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla wielu przełomem jest zawołanie: Panie Jezu, potrzebuję Cię! Jesteś moim Panem! Zapraszam Cię do mojego życia, weź moje życie w swoje ręce...

    Tylko On jest DROGĄ, PRAWDĄ I ŻYCIEM.

    Błogosławię Cię Reniu w imieniu naszego Pana Jezusa Chrystusa!

    On Cię kocha tak bardzo, że oddał za Ciebie swe życie! On stoi u drzwi twego serca, puka i czeka by Mu otworzyć.
    Eliasz

    OdpowiedzUsuń
  4. Radku!Przepraszam i rozumiem ,myslałam że tak naprawdę ale rozumiem :]... ,tak czytałam to co podałes....Bardzo serdecznie dziękuję AMEN! Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Reniu, za nic nie musisz przepraszać.
    Wyraziłem się niejasno.

    Myślę o Tobie ciepło Reniu;
    dzisiaj jadę do Warszawy i chwilowo
    będę niedostępny,
    ale w sercu zabieram Cię ze sobą.

    Do usłyszenia.

    Serdeczny uścisk dłoni Reniu:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Do animowo;(Eliasz(?) Serdecznie dziekuje za blogoslawienstwo modlitwe...

    AMEN

    Czekam kiedy Jezus przyjdzie do mnie puka do drzwi w moim sercu...
    Szukam Prawda droga zycia...

    Psalm pisze;
    Daj mi poznac Twoje Drogi Panie Naucz mnie chodzic Twoimi sciezkami...

    Pozdrawiam Panu Chrystusowi
    ps;(Przepraszam bardzo ze wczoraj nie czytalam do konca ,nie wrocilam uwage :] )

    OdpowiedzUsuń
  7. Radku :) serdecznie dziekuje... i zycze milego dnia podrozy.Niech Jezus Chrystus prowadzic Ciebie Radku szczesliwy dobra droga...
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś ktoś powiedział, że naszym zadaniem w życiu nie jest szukanie miłości, ale zburzenie wszystkich barier jakie przeciw niej zbudowaliśmy.
    (lub ktoś zbudował, ktoś komu zależy byś nie dośwaidczyła tej miłości)
    Bóg jest blisko nas, ON jest miłością!
    Nie bez przyczyny Bóg kładzie na sercu Radka i nie tylko jego modlitwę.
    Bóg jest cudowny i spotkanie z Nim zmienia wszystko.
    Oby Pan Jezus wziął Cię na swe kolana, obyś dośwaidczyła w swym sercu Jego miłości i miłości Ojca! Oby Bóg rozlał w twym sercu swą miłość i pokój. Obyś zawołała jak moja kochana żonka pewnego dnia: 'zakochałam się w Jezusie!'
    Alleluja! To była chwila, gdy Bóg w cudowny sposób zabrał jej depresję i uczynił ją bardzo szczęśliwą. Tak jej zostało do dziś.
    Pozdrawiam ciepło w imieniu naszego kochanego Pana Jezusa!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładnie piszesz. Przyjmuję Twoje zachęcenie do wydawania owocu jako wyzwanie, szansę i nadzieję. Tak Panie! w Tobie wszystko jest możliwe! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Reniu, kilka osób zaglądających tu na haszamajim
    ma Cię w swoich w modlitwach w pamięci;
    Reniu, cieszę się,
    że Twoje serce zaczęło szukać,
    my modlimy się, byś znalazła to miejsce w swoim sercu, w którym usłyszysz szept Jezusa:
    "chodź, weź swój krzyż i chodź za mną, a pokażę Ci drogę SZCZĘŚCIA - drogę do Ojca!"
    by Twoje serce zaczęło bić dla Jezusa;
    On zmieni Twoje życie i da Ci radość.

    W Warszawie modliłem się z jedną osobą,
    która, wyznała, że nie ma Ducha w sobie,
    że pragnie by Jezus zamieszkał w jej sercu;
    płakała wyznając swój stan;

    Modliliśmy się wspólnie;
    by każda zamykająca ją twierdza ciała, blokująca w niej dostęp Ducha została pokonana
    w imieniu Jezusa Chrystusa;
    by jej serce otworzyło się na głos Pana,
    który cały czas mówi do nas: "wstań i chodź!",
    prosiliśmy dla tej osoby by
    znalazła się w ramionach Chrystusa,
    by każdy atak szatana, by tak się nie stało został pokonany mocą Ducha Świętego;

    tamten płacz zamienił się w radość!

    "Wiele może modlitwa sprawiedliwego" - mówi Pan,
    za Ciebie modli się niejeden sprawiedliwy:)
    Wierzę, że Twój płacz
    zamieni się w radość w Panu,
    że Twoje pytania dlaczego
    znajdą odpowiedź w Jezusie Chrystusie,
    że razem będziemy dziękować, jak nasz Ojciec jest WIELKI i wspaniały w swej łasce!

    Reniu,
    nad Tobą jest Wszechpotężny,
    w Nim zwyciężysz!
    Jezus będzie dla Ciebie
    drogą do tego zwycięstwa!

    AMEN!

    OdpowiedzUsuń
  11. "Alleluja! To była chwila, gdy Bóg w cudowny sposób zabrał jej depresję i uczynił ją bardzo szczęśliwą. Tak jej zostało do dziś."

    Chwała BOGU!
    "Niech się rozweselą i rozradują w Tobie
    wszyscy, którzy Cię szukają!
    Niech mówią zawsze: WIELKI JEST BÓG! (Ps.70:5)"

    Sergiusz, pozdrów swoją żonkę:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jurku, dziękuję za Twoje "tak!"

    W Jezusie każda Boża obietnica zrodzonych przez nas owców znajduje swoje "tak!"
    Przez Niego możemy potwierdzić swoim życiem:
    "tak, niech się stanie" - dla chwały Twojej, Boże.

    Pozdrawiam Cię ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  13. "Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą!"

    AMEN!

    OdpowiedzUsuń
  14. Amen! dla każdej części naszego życia!

    OdpowiedzUsuń
  15. Radku!
    Chwała Bogu dzieki Alleluja!Ciesze sie ze ta pani już wróciła do radości...
    Bardzo serdecznie dziękuję za modlitwę w intecji za mnie i dziekuje za pamiec...

    Radku!
    Caly czas szukam i nadal szukam...
    Szukajcie a znajdziecie...
    Szukam Prawdą Wiarę...
    Szukam Dobra Droga Prawde do Boga jest nie niebie, wiem że jest bardzo trudne znalesc ciezkie waska...

    Wolalam do Ojca jest w Niebie;
    Do Ojca wolam, nie badz ze nie slyszy...
    Wysluchaj glos mojego blagania gdy wolam do Ojca gdy moja reka wznosze do Ojca...
    Nastala cisza...
    Pytalam Boga;
    Ojciec moj,czemu Mnie opusciles?
    Nie badz dla mnie daleko
    Nie opuszczaj mnie Panie!
    Nastala cisza...
    Ciagle mnie powtarza ;
    Gdzie jest Twoj Bog?...
    Ciagle powtarza słysze w moim sercu;
    Jesli chcesz POMOC Mi WEZ MOJ KRZYZ I CHOC ZA MNA...
    drugi raz jak moja mama byla bardzo powazna chora i mi dala obraz i tam pisalo ;
    ...I bierz swoj Krzyz i Nasladuj Chrystusa!!!...
    Gdy juz bylam w domu i patrze na polce Biblia i wiec wzelam tak otworzylam i tam pisalo ;
    Kto nie dzwiga MOJEGO KRZYZA to nie idziesz za Mna, nie może byc moim uczniem...
    Wczesniej na wakacje bylam na rekolekcje i jeden mnie mówił;
    Czy ty prosic Jezusa aby uzycz mi twojej reki dary madrosci rozum rady umiejednosci...
    Po rekolekcjach kilka dni pozniej mnie pytal;
    Czy naprawde przyjelas zbawienia Jezusa Chrystusa?
    Czy pomagalas Jezusowi Krzyz dzwigac?
    Czy nasladowalas za Jezusem?...
    Nastala cisza ze nie umialam odpowiedz na pytanie...

    Pozdrawiam Ciebie i Was cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  16. Reniu,
    Jezus nie karzę Ci nieść swojego krzyża.
    On już Go poniósł dla Ciebie,
    byś Ty mogła żyć
    i teraz przez Niego wołać do Ojca!

    Musisz wziąść swój krzyż,
    ale za nim to zrobisz,
    musisz stać się Jego uczennicą,
    musisz zawołać do Niego i przyjąć Go
    ufnie w swoim sercu,
    uchwycić sie Go
    wcześniej mówiąć Mu:
    "Jezu, ja Ciebie potrzebuję!"

    Wiem Reniu, że już niedługo,
    Twoje serce zacznie bić dla Niego;
    w Twoim sercu Bóg rozpali dar wiary;
    rozwiąże w niebie to co my rozwiązujemy dla Ciebie na ziemi!

    OdpowiedzUsuń
  17. Radku!
    Napisales ze;Jezus nie karzę Ci nieść swojego krzyża.
    Nie tylko karze,lecz Jezus mnie pytal ; jesli chcesz to choc i wez MOJ KRZYZ I CHOC ZA MNA...

    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  18. Reniu, odpiszę Ci na maila:)wieczorkiem...
    Dobrego dnia
    i spacerów po parku:)

    pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń