wtorek, 8 grudnia 2009

kontrola :)

Wracałem dzisiaj moim małym maluszkiem, wśród pieśni chwał, gdy…

- Dobry wieczór, proszę o przygotowanie: dowód rejestracyjny, aktualne ubezpieczenie pojazdu, prawo jazdy i zapraszam do naszego pojazdu.

Panowie zadziwieni byli, że jeszcze mój maluszek w ogóle się przemieszcza.
[Ja się cieszę każdego poranka, że odpala:)]

W międzyczasie, sprawdzano poziom alkoholu we krwi. Wynik badania ujemny.

Zatrzymany do kontroli cieszyłem się,
że będę mógł wręczyć im mały skarb z nie tego świata
– mały egzemplarz Nowego Przymierza.

Niestety, nazywając to prezentem panowie zgodnie stwierdzili,
że prezentów nie przyjmują, jednocześnie serdecznie dziękując.

Zapytali tylko:
- Czy jest pan księdzem?
- Szukawszy szybko zrozumiałej odpowiedzi (diakon? starszy? kaznodzieja?) odpowiedziałem:
- Nie, jestem pastorem:)

Uśmiechałem się do siebie odchodząc… Nie tak nazywa się moja posługa.


Ale zrodziła mi się właśnie refleksja z :))

Zatrzymawszy starszego zborowego panowie policjanci
na to samo pytanie mogli by zgodnie z prawdą dostać
biblijną odpowiedź:
„nie jestem księdzem, jestem biskupem.”

W Biblii zamiennie używana jest nazwa służby nauczania: starszy – diakon
(zob. Dz.A. 20:17 – 20:28; Tyt. 1:5 – 1:7).

Gdyby ktoś z protestantów zafundował taką odpowiedź
to musiałby zrobić do niezłe wrażenie:)
Może następnym razem odpowiem inaczej… i panowie jednak wezmą prezent:)

Na kanwie takiego spotkania można by wymyślić jedną
z humorystycznych opowiastek na faktach.

- Nie uwierzysz. Zatrzymałem do kontroli biskupa?
- I co w tym dziwnego?
- Ten biskup nie miał nawet trzydziestki, ale to jeszcze nic.
- ?
- Nie jechał BMW, ani Toyotą, tylko starym, zgruchotałym maluchem!

:)


pozdrowionka dla Wszystkich

6 komentarzy:

  1. chyba wystarczyłoby powiedzieć po prostu: "jestem wierzący"? I wątpię, czy innym razem panowie wzięliby prezent? Poza tym, okropna pisownia: "uśmiechłem się"?
    "Międzyczasie"? Chyba "w międzyczasie" jeśli już.
    Trochę szacunku do Czytelnika:)
    Notka dziwna, właściwie ciężko rozszyfrować o co tak naprawdę w niej chodzi, bo nie o samą kontrolę drogową li tylko?
    "Gdyby ktoś z protestantów zafundował taką odpowiedź
    to musiałby zrobić do niezłe wrażenie:)" Właściwie, dlaczego miałoby to robić jakieś wrażenie?

    ty nie jesteś protestantem?

    OdpowiedzUsuń
  2. Notka pisana z marszu;
    Faktycznie trochę zjedzonych literek.

    Dzięki za uwagi!
    Poprawię się w następnej notce.

    Wrażenie mogłaby zrobić sama terminologia.
    Inne rozumienie biskupstwa jest dzisiaj,
    inne było kiedyś. Inne zrozumienie biskupstwa jest w kościele rzymsko-katolickim,
    a inne w protestantyzmie.


    "ty nie jesteś protestantem?"

    jestem


    pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej Radek ciekawa historia:) a jesteś protestantem? Wyobrażam sobie ich zdumienie, gdy ktoś jest nie pod wpływem alkoholu i jeszcze coś mówi o Bogu:)
    Wpadnij do mnie:)
    http://martusia19sloneczko.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  4. Agnieszko, zgubione literki już uzupełnione.
    Dzięki jeszcze raz za wnikliwe czytanie!
    -----------------------------------------

    Hej Marta!

    "a jesteś protestantem?"
    a jestem:)


    Wpadnę:)

    pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  5. witaj Gosiaczku!:)

    Ty uśmiechnięta - i ja uśmiecham się do Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń