wtorek, 27 kwietnia 2010

Ballet Magnificat

Kto mieszka na Pomorzu, albo zechciałby wyruszyć w (daleką) podróż do Gdańska zachęcam na występ grupy baletowej Ballet Magnificat. W tamtym roku Ballet Mahnificat „przedstawiła spektakl „Kryjówka”, którego fabuła oparta była na prawdziwej historii Corrie ten Boom – kobiety, która podczas działań wojennych w holenderskim mieście Haarlem w 1944 roku ukrywała w komórce wybudowanej przy ścianie w swoim domu prześladowanych Żydów. Fabuła libretta ukazała, że po pewnym czasie słynna kryjówka została odkryta przez nazistów. Corrie i jej siostra Betsie wraz z ukrywanymi Żydami trafiają do obozu koncentracyjnego w Ravensbrücku. Tam przeżywają niewyobrażalne cierpienia, a Corrie traci swoją ukochaną siostrę. Po tej tragedii Corrie odnajduje pocieszenie w Bogu. To On wybaczył nam wszystko pomimo tego, że za nasze grzechy musiał zapłacić życiem swojego jedynego, ukochanego Syna. Decyzja Corrie o wybaczeniu oprawcom przynosi do jej życia prawdziwą wolność.”



W ten piątek Ballet Magnificat zaprezentuje spektakl „Syn marnotrawny.”

...a my boimy się powrotów, bo boimy się odrzucenia.
Boimy się wyrzutów i pytań typu
"no dobrze, wróciłeś, ale dlaczego...? czemu...? nie rozumiem...".

Powracając do Niebiańskiego Ojca, nie usłyszymy: „a nie mówiłem.”
Doświadczymy natomiast ciepła objęcia Ojcowskich ramion
i czułe: „KOCHAM CIĘ MOJE DZIECKO!”

7 komentarzy:

  1. Dziękuję za informację. Jutro się wybiorę :)
    i zdam relację,
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam i bardzo mi się podobał ich występ :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Występ był naprawdę piękny.
    Cieszę się, że byłyście dziewczyny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękny... byłyśmy ze znajomą zachwycone.
    I ten duch który się unosił :)
    szkoda, że nie mogłam zostać do końca, nie zobaczyłam najważniejszego, no ale ufam, że zobaczę gdzieś na stronach.

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Elu, faktycznie,
    to nie był zwykły występ.
    Dziewczyny i Jiri
    tańczyli dla chwały Bożej.
    To ich dar posługiwania
    i emanował z nich Boży Duch.

    Cieszę się, że wybrałem się
    w daleką podróż.
    I miło było Cię poznać
    uśmiechnięta siostrzyczko!

    OdpowiedzUsuń
  6. :)
    mnie również rozgadany bracie :)
    pozytywnie oczywiście!

    OdpowiedzUsuń
  7. musiałem się przedstawić:))

    serdeczny uścisk dłoni!

    OdpowiedzUsuń