piątek, 16 kwietnia 2010

Boża sprawiedliwość

„Ja po prostu nie umiem wytłumaczyć wolą bożą faktu,
że w momencie kiedy piszę te słowa umiera z głodu ileś dzieci,
nie mogę zrozumieć że ma to służyć jakiemuś wyższemu celowi.
Inaczej: co zrobiłbyś gdybyś miał taką moc żeby to zmienić
w jednej chwili?”

Tylko, czy sprawcą tego, że co dzień „umiera z głody ileś dzieci”
jest Bóg?
Czy może zdziczały świat w którym żyjemy?

Czy to, że ranimy siebie nieraz słowem ostrym,
jak miecz jest winą Boga,
czy nas wypowiadających słowo?

Zbyt często przykładamy ludzką miarę
do oceny Bożej sprawiedliwości.

"Bo myśli moje nie są myślami waszymi
ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana".
Iz. 55:8


Nie możemy patrzeć z perspektywy ludzkiej sprawiedliwości
na sprawiedliwość Bożą.

To tak, jak o biurku przy którym siedzę mogę powiedzieć,
że jest proste w swojej budowie.
Ale gdybym pofatygował się zapytać naukowca,
żeby wyjaśnił mi z czego
jest ono zbudowane naprawdę to dowiedziałbym się
o atomach – najmniejszym składniku materii,
o tym, jak odbijają się od nich fale świetlenie,
które trafiają do mojego oka;
dowiedziałbym się o bodźcach świetlnych przenoszonych
przez nerw wzrokowy do mojego mózgu.
Okazałoby się, że to biurko i moje „patrzenie na biurko”
w cale nie jest takie proste,
jak mi się wydawało i tak naprawdę omawiając dokładnie
to co widzę i dlaczego wiedzę staję
przed nie kończącymi się pytaniami.

Podobnie, jak to biurko ludzie postrzegają Bożą sprawiedliwość.
Wydaje się ona prosta i zrozumiała
i nazywają ją nieraz niesprawiedliwością.

„Co zrobiłbyś gdybyś miał taką moc żeby to zmienić w jednej chwili?”

Napiszę, co zrobił Bóg.

Posłał swego Jedynego, umiłowanego Syna,
aby odebrał obelgi od ludzi, by znieważany,
biczowany, dręczony psychicznie
wreszcie by został przybity żywcem do krzyża,
po to by zmienić ten świat.

Ludzka sprawiedliwość może zadać pytanie:
„Czy to sprawiedliwe, by jeden człowiek cierpiał za wszystkich,
i na dodatek tego człowiek niewinny za ludzi winnych śmierci.
I jeszcze zabity przez tych, za których oddawał życie!
Przecież to niesprawiedliwość.
A jednak, Bóg w taki sposób pokazał, jak bardzo kocha człowieka.

A według ludzkiej sprawiedliwości takiego ojca,
który świadomie posła syna na taką śmierć
skazano by na dożywocie.

A to uczynił dla nas Bóg,
według swojej, doskonałej sprawiedliwości.

Co byśmy powiedzieli o człowieku, którego nikt by nie skrzywdził,
a który ogłosiłby, że wybacza krzywdzicielom winy,
których dopuścili się na nim, a na innych?

Takie zachowanie co najmniej nazwane byłoby dziwactwem
i błazenadą i byłoby wykpione przez ludzi.
A jednak to właśnie uczynił Jezus.
Wybaczył grzechy ludziom, wybaczył i moje przewinienia
nie pytając się o zdanie tych, których skrzywdziłem.
On te wszystkie krzywdy i powstały na skutek tego
wszelki grzech wziął na siebie.

Tak to zaplanował Bóg.

Według sprawiedliwości ludzkiej wszyscy
powinniby ponieść karę.

Nie możemy mówić o Bożej sprawiedliwości
wedle naszego ludzkiego,
jakże niedoskonałego wyobrażenie sprawiedliwości.

Bóg mógłby bieg tego świata zatrzymać już,
kiedy torturowano Jego Syna.
Mógł pochłonąć ogniem wszystkich.
Ale nie uczynił tego,
byś właśnie ty mógł żyć,
bym ja mógł żyć,
by móc nas zbawić,
kiedy tylko odpowiemy na miłość,
gdy otworzymy serce na to co On dla nas zrobił i co robi.

Bóg daje nam szansę stanięcia po Jego stronie w własnej woli,
dlatego wstrzymuje się jeszcze w interwencją w ten świat.
Kiedy zainterweniuje, wówczas nie będzie już czasu wyboru,
a nastąpi czas ujawnienia jaką stronę
- życia z Bogiem czy "obok" Boga (innych nie ma) -
tak naprawdę obrał człowiek.

Nie zwleka Pan z wypełnieniem obietnic
- jak niektórzy są przekonani, że Pan zwleka -
ale On jest cierpliwy w stosunku do was.
Nie chce bowiem niektórych zgubić,
ale wszystkich chce doprowadzić do nawrócenie.
2P.3:9


Bóg zareaguje
(co ciekawe: "kiedy?" to zależne jest od ludzi).

Dzisiaj natomiast Bóg nie może dać pokoju ani szczęścia
poza sobą samym, bo ani pokoju, ani szczęścia poza Nim nie ma.
To niemożliwość.

Gdyby tylko, któreś państwo zwróciło się i zastosowało do słów Boga
stałoby się najlepiej prosperującym państwem na świecie.

Bóg dozwala na zło, które wybiera człowiek,
oferując jednocześnie każdemu Siebie przez miłość,
którą ukazał w Swoim Synu.

Obiecał też przyszłość,
w której nikt nie zada już pytania o umierające z głodu dzieci.


To sprawi duży kontrast pomiędzy światem,
który stworzył sobie człowiek,
a światem, który stworzy On.

Czekam tej chwili i modlę się: „Przyjdź Królestwo Twoje!”

9 komentarzy:

  1. Słusznie i prawdziwie napisane. Patrzymy często na Boga przez pryzmat własnych o NIm wyobrażeń, własnych pretensji i niewygód. Nie patrzymy przez Boże Słowo - to sprawia, że jeszcze bardziej się gubimy i oddalamy od Niego... A im bardziej się oddalamy, tym bardziej patrzymy w krzywym zwierciadle na Boga i na świat, na to co przezywamy i co przeżywają inni... Giniemy bez Boga, pograżamy się w tchłań rozpaczy i goryczy...

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie, mówiąc o Bogu, tak samo Go nazywając
    tak naprawdę możemy mówić o dwóch różnych bogach.

    Szukać Boga, o którym mówi Biblia,
    a nie Boga, o którym mówią moje pragnienia, przekonania,
    wyobrażenia, myślowe przyzwyczajenie.

    Bolesnym obowiązkiem chrześcijanina
    jest porzucanie nieraz „prawd” do których się wzrosło,
    w których się wyrosło,
    a które nie są biblijne.

    W średniowieczu postrzegano Boga, jako tego,
    który oczekuje od człowieka ascetycznego trybu życia.
    Ludzi się biczowali myśląc, że zadowolą w ten sposób Boga.
    W tamtym czasie zmodyfikowane zostało
    biblijne znaczenie słowa "pokuta",
    które przetrwało w niektórych kręgach chrześcijańskich do dziś.

    Dzisiaj zagłuszając swoje sumienie można wyobrażać sobie Boga inaczej,
    Jako Tego, który jest samą dobrocią,
    którego zadawala tylko co tygodniowa "relacja" z Nim
    w kościelnych pieśniach i niedzielnej liturgii,
    a nie mówić o Bogu, który chce całego ciebie,
    chodzenia z Nim, posłuszeństwa i zależności od Niego
    wyrastającej z tego kim On sam jest – Miłości.


    Takie zjawiska korzystnie wpływają na nasze lęki przed własnym sumieniem,
    ale niekorzystnie wpływa na naszą nieodpowiedzialność
    w wybraniu drogi szerokiej.

    p.s.
    przypominam
    o jakimkolwiek zaakcentowaniu
    kto pisze,
    bo przyjemniej odpisywać
    do imiennej osoby,
    niż do "anonimowy" :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Radku, najłatwiej zwalać całe zło na Boga, zamiast samemu zacząć coś robić w celu poprawy doli ludzi. A czy ci, którzy zadają takie pytania, pomagają choć odrobinę tym dzieciom? Czy dali chociaż złotówkę na ten cel? Bo narzekać i obrażać się to każdy potrafi, "a robić nie ma komu".
    To ludzie sami sobie tworzą ten świat, wybierając drogę bez Boga. Jak ktoś jedzie samochodem po pijanemu, niech się nie dziwi potem że ma wypadek i przy okazji zabija też innych albo czyni z nich kaleki.
    Nie chodzi tu tylko o stwierdzenie że Bóg jest. Ale o zaufanie Jemu.
    Pozdrawiam :) (do Huty nie zdołałam dojechać :( )

    OdpowiedzUsuń
  4. "A czy ci, którzy zadają takie pytania, pomagają choć odrobinę tym dzieciom?"

    Pewnie są tacy, którzy pomagają.

    "To ludzie sami sobie tworzą ten świat, wybierając drogę bez Boga."

    Niestety.

    "Nie chodzi tu tylko o stwierdzenie że Bóg jest. Ale o zaufanie Jemu."

    Ale by zaufać Bogu,
    trzeba w Go doświadczyć i uwierzyć.
    Otworzyć serce na Boga.

    Wielu ma z tym problem patrząc na zło,
    które dobrze się ma w tym świecie.

    Jednak zło nie jest dowodem na to,
    że Boga nie ma. Zło jest dowodem na to,
    że zło istnieje i jest wynikiem tego,
    że ludzi zdecydowali się nie kochać Boga
    i nie być Mu posłuszni.

    "do Huty nie zdołałam dojechać :("

    No, zauważyłem:)

    Pozdrawiam Cię Alu.

    OdpowiedzUsuń
  5. "Tylko, czy sprawcą tego, że co dzień „umiera z głody ileś dzieci”
    jest Bóg?
    Czy może zdziczały świat w którym żyjemy?"

    Bóg (podobno) jest twórcą tego świata i człowieka. Jak możliwe że doskonały człowiek zgrzeszył? Co to znaczy doskonały? Czy Jezus był tak samo doskonały jak Adam?
    A jeżeli inaczej to dlaczego jego okup równoważy grzech Adama? itd. itp.

    "Nie możemy patrzeć z perspektywy ludzkiej sprawiedliwości
    na sprawiedliwość Bożą. "

    No nie wiem . Podobno jesteśmy na obraz i podobieństwo Boże. No tak, ale jesteśmy niedoskonali...

    "Bóg mógłby bieg tego świata zatrzymać już,
    kiedy torturowano Jego Syna.
    Mógł pochłonąć ogniem wszystkich.
    Ale nie uczynił tego,
    byś właśnie ty mógł żyć,
    bym ja mógł żyć,
    by móc nas zbawić,
    kiedy tylko odpowiemy na miłość,
    gdy otworzymy serce na to co On dla nas zrobił i co robi."

    To oczywiście pięknie wygląda na papierze, ale te dzieci w afryce ( i nie tylko ) nie mają szans. Proszę nie traktować "dzieci w afryce" tak dosłownie. To ma raczej symbolizować ogrom zła na tym świecie. I On nic nie robi. Bo to nie Izraelici?

    "
    To sprawi duży kontrast pomiędzy światem,
    który stworzył sobie człowiek,
    a światem, który stworzy On."

    To tylko Twoje myślenie życzeniowe. Nie poparte ŻADNYM logicznym wywodem. Oderwanie od otaczającej rzeczywistości jako sposób na życie?

    "Zło jest dowodem na to,
    że zło istnieje i jest wynikiem tego,
    że ludzi zdecydowali się nie kochać Boga
    i nie być Mu posłuszni.
    "
    Dlaczego wszechmocny Bóg dozwolił na zło? wiem, żeby człowiek itd, itp. Proszę o odpowiedź WŁASNYMI SŁOWAMI jak to rozumiecie od początku, a nie posługując się wyświechtaną retoryką.

    OdpowiedzUsuń
  6. A czy musimy wszystko teraz wiedzieć? Czy człowiek jest wszechwiedzący?
    Człowiek sam wybiera zło. Ot, prozaiczna sprawa. Dziecko które bije kolegę, chociaż przecież jest dobrze wychowane. Są ludzie z tzw. "dobrych domów" którzy wybierają drogę narkomanów i alkoholików, a wskutek ich decyzji cierpią niewinne kobiety i dzieci no i oni sami. Kto to zrobił? Bóg czy człowiek?
    Poza tym radzę poczytać trochę o tym, jak pomagają najbiedniejszym na świecie chrześcijanie właśnie. O tym jak w wielu miejscach dożywiają dzieci, finansują operacje, edukują kobiety w zakresie higieny i przygotowują je do samodzielności finansowej... I to nie tylko gdzieś w Trzecim Świecie, ale i wśród np. Romów na Ukrainie i w Polsce, których los nikogo poza nimi tak naprawdę nie obchodzi. Radzę zobaczyć, jak zmienia się życie tych Romów, którzy przedtem nie umieli nic poza żebraniem i piciem, którzy byli skazani na biedę, przemoc i dyskryminację, a dzisiaj pracują, uczą się... Kto to zrobił? Rząd, który ma głęboko w kieszeni potrzeby zwykłych ludzi? A kto spowodował wcześniejsze położenie tychże Romów?
    Słowa "na obraz i podobieństwo Boże" nie są dosłowne. Oznaczają po prostu to, że człowiek ma duszę.
    I mam do Ciebie pytanie Anonimowy - czy TY pomagasz tym najbiedniejszym? Czy dałeś im choć raz złotówkę albo czy choć raz wpłaciłeś na jakieś konto chociaż złotówkę? Bo pomstować i zwalać wszystko na Boga to każdy potrafi, to jest łatwe. Ale samemu coś zrobić aby zmienić położenie tych ludzi - to już trzeba się poświęcić.

    OdpowiedzUsuń
  7. http://www.bsm.org.pl/pl/gdzie_pracujemy/ukraina_misja_do_romow.html - oto, jak żyją ludzie... W XXI wieku w Europie. Kto za to jest odpowiedzialny?

    http://www.bsm.org.pl/pl/gdzie_pracujemy/ukraina_misja_do_romow/organizacja_edukacji.html - a może by tak pomóc tym dzieciom, zamiast filozofować?

    OdpowiedzUsuń
  8. "I mam do Ciebie pytanie Anonimowy - czy TY pomagasz tym najbiedniejszym?"
    Tak. Daję. Przekazałem.
    I co z tego? Jaki to ma związek z Bogiem skoro jestem ateistą? co to ma do rzeczy? Dowodzi tylko że wrażliwość ludzka nie pozwala na to patrzeć spokojnie a "boska" pozwala.
    "a może by tak pomóc tym dzieciom, zamiast filozofować? "
    jedno drugiemu nie przeczy. i może trochę więcej szacunku dla filozofii i jej dorobku :-)
    "jednak zło nie jest dowodem na to,
    że Boga nie ma. Zło jest dowodem na to,
    że zło istnieje i jest wynikiem tego,
    że ludzi zdecydowali się nie kochać Boga
    i nie być Mu posłuszni."
    To nie jest prawda. Zło istniało przed człowiekiem. wcześniej był wąż (szatan), którego stworzył Bóg (oczywiście przyjmując teoretycznie wersję biblijną).

    OdpowiedzUsuń
  9. filozofia ( bo tak to trzeba określić ) okupu jest absurdalna. po pierwsze nie rozumiem dlaczego miałbym cierpieć za niewłaściwe postępowanie jakiegoś praprzodka . Nie rozumiem również idei posłania przez Boga swojego syna (Boga?), żeby swoja śmiercią zrównoważył grzech mojego praprzodka. Chodzi o to że nie zgrzeszył zanim umarł? Posługujesz się retoryką która powtórzona tysiąc razy została uznana za prawdę, chociaż jest pozbawiona sensu. Dlaczego? Dlatego że posługujesz się DOGMATEM o prawdziwości i natchnieniu Biblii. Wiarą w to że wszystko co napisane w biblii jest prawdziwe. Chociaż dowolnie interpretowalne.
    "A czy musimy wszystko teraz wiedzieć? Czy człowiek jest wszechwiedzący?"
    nie. ale kiedyś dałby się zabić za to że ziemia jest płaska, a tych co myśleli inaczej od razu by spalono na stosie. Zabawne? Przerażające.
    a dzisiaj... z historii trzeba wyciągać wnioski.

    OdpowiedzUsuń