środa, 7 kwietnia 2010

zadziwiasz mnie Panie


Lubię, jak mój Ojciec mnie zaskakuje.

Na niedzielnym spacerze stanąłem na brzegu lasu
wpatrując się w sarny pasące się na łące,
które Bóg mnożył w moich oczach trójkami.

Najpierw trzy, potem kolejny trzy,
i znowu kolejne…

Cicho przeszedłem, żeby nie spłoszyć
i przy ścieżce zobaczyłem następne stadko.

Jeszcze z tak bliska nie wpatrywałem się
w te dostojne zwierzęta.

Po godzinie wybrałem się na Bień
- najwyższy pagórek w okolicy
i zbierając się do dziękczynienia Bogu
wyłoniło się kolejne stadko saren.

Z jeszcze bliższa niż przedtem spoglądałem
w płochliwe piękno.
Zobaczyły mnie,
ale jakby na polecenie ich Stworzyciela
nie spłoszyły się,
tylko wpatrywały się we mnie.

Było cicho,
słońce zachodziło
a ptaki śpiewały
na pamiątkę
zmartwychwstania Pańskiego

A ja marzyłem o czasie,
kiedy sarny razem z wilkami
paś się będą na łąkach
królestwa niebieskiego.

Zadziwiasz mnie co dzień
tymi z pozoru
niepozornymi,
zwykłymi,
małymi
prezentami
codzienności.

Dzięki Ci za piękno i za wrażliwość Ojcze,
a nade wszystko za Jezusa
- w Nim mam wszystko.

12 komentarzy:

  1. Pięknie to opisałeś.. ja też kocham jak mnie mój Bóg zadziwia.... Pozdrawiam cieplutko.. krysia z bloga
    www.tylkojezus.bloog.pl
    www.tylkojezus.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie napisane. I piękne przeżycie...Szczęściarz:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeżywam wiele podobnych zachwytów dziełami Boga, one przypominają o Nim, sycą oczy i serce pięknem narodzin, rozkwitania i odejścia... Są swego rodzaju "balsamem" w połączeniu z ciszą, samotnością od ludzi, by spotkać z Bogiem - nasycają duszę i serce wdzięcznością, ukojeniem i nadzieją... Z takich spacerów wraca się silnijeszym, pogodniejszym, bardziej ufnym w Tego, który uczynił świat :)

    Pozdrawiam serdecznie z fiołkiem w tle. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Krysiu, tam w Australii pewnie nie jedną rzeczą,
    której na oczy nie widziałem:)

    Serdeczny uścisk dłoni

    OdpowiedzUsuń
  5. Iza, ostatnio każde wyjście na łąkę, w las
    jest spotykaniem Boga nie w wichurze,
    nie w burzy, a w szmerze delikatnej ciszy
    i pięknie tego, co stworzył dla człowieka.

    OdpowiedzUsuń
  6. W Nowym Przymierzu podziw
    to greckie thauma,
    które ma ten sam rdzeń
    co Theos – Bóg.

    Nasz Bóg dając nam wzrok, słuch, węch
    lubi, kiedy spoglądając, słuchając czy wąchając
    podziwiamy Jego stworzenie,
    myśli kierując ku Wielkiemu Stwórcy
    drzew, łąk, saren, fiołków,
    dziecięcych uśmiechów…

    OdpowiedzUsuń
  7. Częściej Bóg zadziwia mnie kiedy oglądam Jego cuda w życiu, czy to moim czy kogokolwiek innego... ale otaczający mnie świat też potrafi sprawic, że zapiera mi dech...
    Australia jest piękna.. przyznaję ale jak piękna jest Polska zobaczyłam dopiero wtedy, kiedy przyjechałam do kraju w odwiedziny... Pozdrawiam serdecznie...
    Chcę Cię jeszcze poinformować, że pozwoliłam sobie dodać Twoją stronę do ulubionych... Chyba nie masz nic przeciwko temu??? krysia

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak, Krysiu, najpiękniejsze jest
    serce korony Bożego stworzenia - człowieka
    oddane w dziecięcej ufności Bogu i ludziom,
    bez domieszek podejrzliwości,
    pretensjonalności i najgorszej pychy.

    Świat w ogóle jest piękny,
    ale niestety też i zepsuty.

    "Chcę Cię jeszcze poinformować, że pozwoliłam sobie dodać Twoją stronę do ulubionych... Chyba nie masz nic przeciwko temu???"

    Oczywiście, że nie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki... krysia

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne doświadczenie i dziękczynienie! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. dzięki Paulinko.

    chwała Sprawcy tego wszystkiego!

    OdpowiedzUsuń