sobota, 8 maja 2010

migawki z baletu/ Syn marnotrawny

Ewangelia wg. św. Łukasza 15:11-24

11. Pewien człowiek miał dwóch synów.

12. Młodszy z nich rzekł do ojca:
Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada.
Podzielił więc majątek między nich.

13. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko,
odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek,
żyjąc rozrzutnie.

14. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie
i on sam zaczął cierpieć niedostatek.

15. Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy,
a ten posłał go na swoje pola żeby pasł świnie.

16. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami,
którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał.

17. Wtedy zastanowił się i rzekł:
Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba,
a ja tu z głodu ginę.

18. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu:
Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie

19. już nie jestem godzien nazywać się twoim synem:
uczyń mię choćby jednym z najemników.

20. Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca.
A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec
i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego,
rzucił mu się na szyję i ucałował go.

21. A syn rzekł do niego:
Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie,
już nie jestem godzien nazywać się twoim synem.

22. Lecz ojciec rzekł do swoich sług:
Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go;
dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi.

23. Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie:
będziemy ucztować i bawić się,

24. ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył;
zaginął, a odnalazł się. I zaczęli się bawić.



Miłosierny jest nasz Bóg.
Jeżeli odszedłeś od Niego,
jak syn, córka od ojca, wróć!

Zawsze jest czas!
Zapewne świnie twoich zmartwień, kryzysów,
niedostatków, porażek i zranień
nie uśmiechają się tak ładnie,
jak dziewczyny z baletu.
Otwórz Biblię,
przeczytaj sam przypowieść o synu marnotrawnym,
uklęknij przez Ojcem
i pomódl się SZCZERZE.

"Ojcze, wyznaję, że odszedłem od Ciebie.
Zgrzeszyłem przeciwko Tobie
życiem w którym nie było miejsca dla Ciebie.
Ale teraz chcę je zmienić.
Niech to co mnie od Ciebie oddziela,
nie ma już nade mną władzy.
Potrzebuję Ciebie
i przychodzę do Ciebie
przez zasługi Jezusa Chrystusa.
Uczyń mnie swoim dzieckiem
Ja już dziś, chcę żyć z Tobą
Amen."

Bóg-Ojciec codziennie wpatruje się w Ciebie
i szanując twoją wolną wolę CZEKA.
I tak, jak ojcowi z przypowieści
nikt nie musiał mówić, że jego syn powrócił,
bo pierwszą osobą, która się o tym dowiedziała był on sam,
tak, twój Bóg
oczekuje i wypatruje twego powrotu.
Gdy cię zobaczy powracającego
przywita cię bez pytań,
których się obawiasz:
"No dobrze, wróciłeś. Cieszę się.
Ale gdzie pieniądze, które dostałeś ode mnie?
Co zrobiłeś z życiem, które ci dałem?”

Nie będzie żadnych wyrzutów,
tylko radość, że ożyłeś będąc martwym.

Boisz się powrotów, boisz się odrzucenia.
Boisz się wyrzutów i pytań typu "no dobrze, wróciłeś, ale dlaczego...?".

Powracając do Niebiańskiego Ojca, nie usłyszysz: „a nie mówiłem.”
Doświadczysz natomiast ciepła objęcia Ojcowskich ramion
i czułe: „KOCHAM CIĘ MOJE DZIECKO!”

Taki jest nasz Bóg!
Chwała Ci Ojcze!






więcej zdjęć:
- http://picasaweb.google.pl/MarcelaSzczuraszek/Balet#
- http://www.flickr.com/photos/alicja_czyz/sets/72157624005204994/

7 komentarzy:

  1. "Potrzebuję Ciebie
    i przychodzę do Ciebie
    przez zasługi Jezusa Chrystusa.
    Uczyń mnie swoim dzieckiem
    Ja już dziś, chcę żyć z Tobą"
    AMEN!
    ps. świetne zdjęcia, jeśli Radku będziesz miał nagranie, lub info gdzie na stronach można obejrzeć to ja chętnie zobaczę końcówkę.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Trafiłam dzisiaj na pantomimę piosenki, którą żyję ostatnio; artystyczne "Jesus You're my everything" dorzucam do baletu :) rumianek

    http://www.youtube.com/watch?v=M-JJhsRUOZ4&feature=related

    Jezu bądź, zawsze wszystkim we mnie. Jezu łam moje ja. Jezu dziękuje, że w Tobie jesteśmy przytulani przez Tatę. Przytul nas Ojcze w Jezusie. Dziękuję Ci Jezu, że już mnie zwyciężyłeś. AMEN

    OdpowiedzUsuń
  3. dla tych, którzy nie za dobrze znają angielski słowa piosenki w luźnym tłumaczeniu ;)

    "wiesz, że mam czasem samotne dni
    popełniam błędy i muszę za nie płacić
    mam przyjaciół, którzy odchodzą, jak mawiała mama

    ale jest ktoś, kogo miłość jest prawdziwa
    kto troszczy się o to, co czuję
    każdy ból, każda skaza
    śpiewa, gdy wzywam Twoje imię

    Jezu jesteś wszystkim
    krzyż poniosłeś właśnie dla mnie
    więc przez wszystko przez co chcesz mnie prowadzić
    obiecuję, chcę spędzić wszystkie moje dni z Tobą

    nikt nie potrafi dotknąć serca jak Ty
    czy uspokoić mnie, tak jak Ty
    w końcu znalazłam kogoś, kto naprawdę, prawdziwie mnie kocha
    i kiedy moja siła odchodzi
    Twoje życie we mnie, czyni mnie silnym
    Twoja ręka jest, tam gdzie należy moje serce
    zabierasz cały mój ból

    Jezu jesteś wszystkim
    krzyż poniosłeś właśnie dla mnie
    więc przez wszystko przez co chcesz mnie prowadzić
    obiecuję, chcę spędzić wszystkie moje dni z Tobą"

    OdpowiedzUsuń
  4. Każde przesłanie Ewangelii może chwycić za serce, także w formie baletu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Póki co Elu końcówkę balety, której nie wiedziałaś możesz zobaczyć na zdjęciach:)
    Jak będę miał płytkę, to pożyczę:)
    ------------

    Ładny utwór, Kamila.

    Pozdrawiam Was!

    OdpowiedzUsuń
  6. Supersprawa tylko ojciec jest kobitką, z tego, co widzę...

    OdpowiedzUsuń
  7. Na potrzeby baletu
    "synu marnotrawny"
    został przedstawiony,
    jak historia o mężu marnotrawnym,
    który zwiedzony przez złego ducha
    i kłótni ze swoją żoną
    opuszcza swój dom rodzinny.
    Potem jest już, jak w historii biblijnej.
    Mężczyzna trwoni cały majątek
    i zaczyna pracę w uwłaszczającej dla żyda
    pracy przy karmieniu świń.

    W całym spektaklu było jeszcze parę wątków,
    których nie przeczytamy w historii powyżej
    zacytowanej, ale przeczytamy ją w historii
    którą pisze nasze życie.

    Tak więc męża wyczekiwała cała rodzina,
    stąd niewiasty na zdjęciach.
    Natomiast mąż był synem Niebiańskiego Ojca.
    Bóg również czekał na jego powrót.
    Na powrót syna.

    Tak więc wszystko pasuje:)

    OdpowiedzUsuń