wtorek, 4 maja 2010

w niewoli

Wtedy powiedział Jezus do Żydów,
którzy Mu uwierzyli:
Jeżeli będziesz trwać w nauce mojej,
będziecie prawdziwie moimi uczniami
i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli.
Odpowiedzieli Mu:
Jesteśmy potomstwem Abrahama
i nigdy nie byliśmy poddani w niczyją niewolę.
Jakżeż Ty możesz mówić: Wolni będziecie?
Odpowiedział im Jezus:
Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam:
Każdy, kto popełnia grzech,
jest niewolnikiem grzechu.
A niewolnik nie przebywa w domu na zawsze,
lecz Syn przebywa na zawsze.
Jeżeli więc Syn was wyzwoli,
wówczas będziecie rzeczywiście wolni.
(J. 8:31-36)


Tragiczną rzeczą jest
gdy człowiek
nie wie,
że żyje zniewolony;
gdy swój świat celi
w której umieścił
współczesną kapliczkę – telewizor
i łańcuch „nie mam czasu” na szyi
uznał za wolność.

Nie potrzebuje pomocy.
Jest wolny.
Wie, że Jezus jest,
ale najchętniej to imię
wypowiada w niedzielny poranek.
Nie ma mowy o relacji,
o wspólnych spotkaniach,
rozmowach,
czasie spędzonym razem.
Jezus to ideał
wiszący na krzyżu,
zbity i umęczony.
Ofiara.

To dramat tego świata.

Przekonanie o wolności
żyjąc w celi,
w której zamiast okien jest telewizor,
zamiast relacji z żywym Jezusem
krucyfiks na ścianie.

Jeżeli Jezus mnie nie wyzwoli,
nie będę wolny.

Alternatywą jest ułuda
i świat pseudo wolności,
którą podaje na tacy szatan.

8 komentarzy:

  1. Oj, ile to lat spędziłem w opisanym przez Ciebie świecie... i jaki on dzisiaj jest dla mnie nie zrozumiały... hmmmm... NAWRÓCENIE czy POWRÓT - zwał jak zwał. Najważniejszy jest dobry kierunek ;-) TsJ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Maćku, przynęt na które łowi nas
    władca tego świata jest wiele.
    Dla starszych telewizor,
    dla młodszych internet.
    Wszytko po to by zabrać nam czas,
    by nie nawiązać osobistej więzi
    z naszym Zbawicielem.

    Cieszę się, że obrałeś dobry kierunek
    i że napisałeś:)

    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    tsJ!

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak często nie zdajemy sobie sprawy z tych kajdan które nas wiążą. To takie naturalne. A dla Boga... tylko skrawki, pozostałości z naszego wolnego czasu...
    Jak dobrze, że Pan otwiera serca i rozjaśnia umysły!!! Chwała mu za to.

    "Dano nam żyć w supermarkecie. Wszystko do wyboru w wielkiej obfitości.
    - Wierz w to co Ci wygodne!
    - Filozofia? proszę bardzo - co tylko chcesz.
    - Wolność? Ależ tak - rób co chcesz.
    Kupujemy to wszystko jak bezmózgowe automaty"
    powiedział pewien człowiek.
    Ile w tym prawdy! smutnej prawdy.
    Chrześcijanie powinni się zastanawiać nad wszystkimi wyborami w życiu, nie tylko zastanawiać, ale oddawać je w ręce Pana. Tak wiele razy wydaje się, że to co robimy jest słuszne, że pożyteczne. A czy pytamy go o to czy właściwe? Często nasz brak czasu dla niego wynika z tego, że mamy zbyt wiele zajęć, które są zbędne i nic nie wnoszące w życie. A na pewno nic dobrego.
    Życzę wszystkim blogowiczom obfitości czasu, który spędzacie na osobistych relacjach z Panem. Obyście tego czasu znajdowali dla niego coraz więcej. Powierzcie mu swój czas :)

    OdpowiedzUsuń
  4. często "łapię się" się na takim mechanicznym - niby to odpoczynku, złudzeniu, że jest to potrzebne do odreagowania po ciężkim dniu, ale w rzeczywistości niepotrzebnym marnowaniu czasu,który możnaby użyć w bardziej właściwy sposób; popieram i uważam że jak najbardziej aktualne są słowa "odkupując czas, bo dni są złe", pozdrawiam adam_h

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj tak... Aczkolwiek Internet może posłużyć się też jako dobre narzędzie :) Dzięki Niemu pewne osoby mogły poznać ludzi, dzięki którym poznały Boga :) I nie mówię tego w próżnię, ale z doświadczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kluczem jest czas.
    Nie mając czasu na osobistą więź z Jezusem
    mało co da nam teologia, chodzenie do kościoła. Czas jest czynnikiem zasadniczym,
    bez niego nie nawiążemy
    zbawiennej łączności z Bogiem.

    I właśnie w nasz czas celuje zły.

    Amen na puentę Tego komentarz Elu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nasze obchodzenie się z czasem wymaga dyscyplinowania. Mnóstwo jest jego pochłaniaczy. Dzisiaj szczególnie potrzeba nam mądrości właściwego zarządzania czasem,
    o której mówi ap.Paweł.

    Serdeczny uścisk dłoni Adam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Internet, telewizja
    same w sobie nie są czymś złym.
    Problem jest w nas.
    Kiedy w centrum swojego wolnego czasu
    stawiam internet czy telewizję,
    to jestem tak samo uzależniony,
    jak osoba, która upija się każdego wieczoru.

    I to nie jest dobre.

    O tym staram się pisać:)

    Daj Boże, aby te narzędzia były
    słusznie przez ludzi wykorzystywane,
    tak, jak o tym piszesz Alu.

    OdpowiedzUsuń