czwartek, 17 czerwca 2010

zimny, albo gorący


Obyś był zimny, albo gorący!
A tak, skoro jesteś letni,
i ani gorący, ani zimny,
chcę cię wyrzucić z mych ust.
(Ap. 3:15n)


Jesteś letni,
gdy na modlitwę przeznaczasz minutę swego poranka,
i to nie zawsze, bo jest praca i szkoła,
więc nie zawsze jest czas upaść na kolana.

Jesteś letni,
gdy na modlitwę przeznaczasz dwie minuty wieczoru,
a i to nie zawsze, bo masz prawo być zmęczony
i szybciej położyć się spać.

Jesteś letni,
kiedy nie masz o czym rozmawiać ze swym Ojcem.

Jesteś letni,
gdy nie pragniesz Nieba i uświęcenia.

Jesteś letni,
kiedy nie widzisz w sobie zła
i nie ma w tobie łez nawrócenia.

Jesteś letni,
kiedy Jezus przestał być żywy w twoim życiu,
albo może nigdy nie był.

Jesteś letni,
kiedy imię Jezus brzmi na twoich ustach
tylko przy dysputach teologicznych i w niedzielnych pieśniach.

Jesteś letni,
kiedy Biblia kurzem zakryta.

Jesteś letni,
kiedy usta wypowiadają słowa,
które nijak się trzymają twojego życia.

Jesteś letni,
kiedy mówisz, jak nie czynisz
i wierzysz, jak nie żyjesz.

Jesteś letni,
obyś nie stał się martwy.

Obyś przejrzał!

Ty bowiem mówisz:
Jestem bogaty, i wzbogaciłem się,
i niczego mi nie potrzeba,
a nie wiesz, że to ty jesteś nieszczęsny
i godzien litości, i biedny i ślepy, i nagi.
Radzę ci kupić u mnie złota
w ogniu oczyszczonego,
abyś się wzbogacił, i białe szaty,
abyś się oblókł,
a nie ujawniła się haniebna twa nagość,
i balsamu do namaszczenia twych oczu, byś widział.
Ja wszystkich, których kocham, karcę i ćwiczę.
Bądź więc gorliwy i nawróć się!
(Ap. 3:17-19)

16 komentarzy:

  1. Jestem letnia.......

    Jestem letnia,
    kiedy nie widzę w sobie zła.

    Kiedy szukam siebie,
    a nie słucham głosu Pana.

    Kiedy ufam sobie,
    a nie potrafię zawierzyć Jemu.

    Kiedy liczę swoje zasługi,
    a nie wiem, że nie należą do mnie.

    Kiedy patrzę tylko w Niebo,
    a nie dostrzegam tego co najbliżej.

    Kiedy ucieka mi serce,
    a ja go nie szukam.

    Wybacz mi Panie !

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem letnia...
    Ale ufam, że ogień Boży sprawi, że będę gorąca!

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam kiedyś, że "wyrzucić z mych ust" dokładnie należałoby przetłumaczyć na, przepraszam, "wyrzygać".

    OdpowiedzUsuń
  4. .. także wtedy, kiedy nie odczuwam i nie zauważam potrzeb bliźnich, bo przecież to mnie się wszystko należy; wtedy kiedy swoje "ja" nie wiedzieć dlaczego stawiam ponad zdrową oceną sytuacji, nawet wtedy kochany Tato spogląda na mnie troskliwym spojrzeniem dobrego rodzica... i spokojnym i cierpliwym głosem woła: synu nie oddalaj się. Niezmierzona jest Jego wielkość i wspaniałość. Pozdrawiam adam_h

    OdpowiedzUsuń
  5. Chcę być narzędziem w Bożych rękach. Amen

    OdpowiedzUsuń
  6. Mainti
    greckie "emeo" można tłumaczyć w taki sposób:
    1) "wyrzucić"
    2) "wypluć"
    3) "zwymiotować"
    4) "wyrzygać"

    W przekładzie interlinearnym (dosłownym) NT faktycznie znajdziesz czwartą możliwość.

    OdpowiedzUsuń
  7. Letniość. Myślę, że trzeba się pytać siebie samego co jakiś czas - czy jestem letni. A jeśli tak, to dlaczego. I jak mogę to zmienić. Powodów może być na pewno wiele, tak jak piszesz w notce...

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się z moim przedmówcą. Ale tylko Duch Święty może nam pokazać, jak to naprawdę z nami jest - nasze subiektywne uczucia są niedoskonałe. A i musimy uważać, żebyśmy nie stali się głusi na Jego słowa. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pewien wspaniały ksiądz powiedział kiedyś, że "dla Boga nie ważne jest, czy obierasz dla Niego ziemniaki, czy budujesz Mu twierdzę. Ważne, że robisz to dla Niego." I już od roku staram się być nie-letnia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Radku, Twoim wierszem otwarłeś mi duchowe oczy. Zrozumiałem, jaki jestem letni. Dałeś mi do zrozumienia, ile muszę zrobić dla Pana,aby być bardziej gorący!

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj
    Chwala Panu +

    Mysle ze trzeba sie modlic za tych zimnych,oraz za tych letnich.Oraz uznac siebie za takowych.
    Bardzo odwaznie ujęty,taki jakby apel,o to co czynić,jak sie zachowywać aby prawdziwie żyć...
    Oby tak dalej.
    NIech Cie Anioły mają w opiece. ;)
    POwodzenia.
    Z Bogiem

    OdpowiedzUsuń
  12. Panie, uczyń mnie zimną albo gorącą! Ale nie pozwól mi być letnią..

    OdpowiedzUsuń
  13. jak możesz przekaż proszę tekst tej piosenki rodzicom Daniela:

    gdzie odszedłeś, matczyne ręce nie przytulą cię,
    zasnęłeś snem wiecznym, z którego mój Zbawca obudzi cię.

    żyjemy za długo, za krótko, za cicho, za szybko we mgle, pragniemy dążymy giniemy, jak w magicznym śnie.

    gdy otworzysz już oczy, miłości blask ocuci cię, kiedy w zmartwychwstaniu miliony serc odzyska życie swe

    dla jednego chwila, dla drugiego miesiąc, rok siedemdziesiąt lat, tak krótkie jest życie, pozwól nam poczuć jego smak

    dajesz nam życie tylko od nas zależy, co zrobimy z nim, pomóż nam już dziś, spróbować tak po prostu pięknie żyć

    żyjmy, tak po prostu dla Jezusa i z Nim, do czasu aż zabierze nas do sibie, Kamila

    OdpowiedzUsuń
  14. A jak na dłoni widać, że dzisiaj wielu ludziom się wydaje - Bogu świeczkę, diabłu ogarek. Ot, żeby zachować "umiar" (?) Żeby "oszołomem" nie być. Nie jest modne ani opłacalne bycie radykalnym. A przecież właśnie tego Bóg oczekuje - jeśli się decydujesz, to bądź konsekwentny. Reszta jest wynikiem konsekwencji.

    OdpowiedzUsuń
  15. DZIWNE!!!!!!!!!!!! Chciałam wyraz a nie wiersze!!

    OdpowiedzUsuń