środa, 14 lipca 2010

Pulina już w domu

Tydzień temu rozmawiałem
z jedną osobą o tym,
czy Bóg dzisiaj dokonuje cudów,
jak dokonywał je kiedyś,
za czasów pierwotnego chrześcijaństwa.

Mam świadomość, że takich rzeczy bardziej
trzeba dotknąć, posmakować, doświadczyć...

Paulina jest przykładem ukazania się Bożej mocy
w marnym ciele ludzkim.

Po wypadku wykazano:
uraz wielomiejscowy; krwiak śródmózgowy w ciele modzelowatym;
obrzęk mózgu; złamanie kości potylicznej po stronie lewej
przechodzące na piramidę kości skroniowej;
złamanie kości skroniowej i łuku jarzmowego po stronie lewej;
złamanie żuchwy po stronie lewej oraz wyrostka dziobiastego lewego;
złamanie brzegu górnego przedniego łuku kręgu szczytowego
po stronie lewej oraz kłykcia lewego kości potylicznej;
złamanie kości łonowych obustronnie;
złamanie kości kulszowej lewej;
brzegu tylnego panewki lewego stawu biodrowego
z przemieszczeniem fragmentów kostnych do szpary stawowej;
stan po zwichnięciu stawów biodrowych, niestabilność biodra lewego;
ciało wolne w stawie biodrowym lewym.

Lekarze stwierdzili, że
niestety,
jeżeli nawet przeżyje,
to…
Medycyna zaprzeczyła
w powrót
do normalnego życia.


A Bóg, w którego wierzę jest Bogiem,
dla którego nie istnieje słowo „niestety.”
Mój Bóg jest Bogiem dla którego nie ma rzeczy niemożliwych.


I do takiego Boga razem z przyjaciółmi zanosiłem Paulinę
w modlitwie z wołaniem o cud
podźwignięcia połamanego ciała
i uleczenia chorej duszy.

Od zeszłego czwartku Paulina wyszła
już ze szpitala w Prokocimiu.
Teraz już w domku chodzi przy chodziku,
z asekuracją.
Nóżki na razie są, jak patyczki
- nie chodziła przez 6 miesięcy.

W poniedziałek pierwsze co mi powiedziała,
to, że chce się poświęcić,
że Bóg ją odmienił,
że dał je nowe życie,
że chce Mu dziękować,
i chce opowiadać co dla niej uczynił.
Chociaż mówi nie wyraźnie,
jeszcze powoli
- wielbi Boga, jak może,
za każdym razem, kiedy się spotykamy:)

To już nie ta Paulinka,
co przed wypadkiem.
Niesamowite, ale wypowiada
takie zdania, jakich wcześniej nie wypowiadała,
modli się w taki sposób, jak nigdy wcześniej.


Pokazałem Palince Wasze pozdrowienia
z wcześniejszych notek o niej.

Wszystkim dziękuję
swoimi jeszcze powolutku
wypowiadanymi słowami.



Dzisiejszy świat jest racjonalny.
Chcąc nie chcąc racjonalizm dotyka i chrześcijan.
Żeby uwierzyć to najlepiej zrozumieć,
najpierw udowodnić, logicznie uzasadnić,
w przypadku tragedii, jaka dotknęła Paulinę
– medycznie dać się wyjaśnić, że może być lepiej.

Tylko wtedy nie mówimy już o wierze.
Wiara nie jest związana z racjonalnym wydedukowaniem,
że coś może się lub nie może się wydarzyć.

Dzisiaj ci co niedowierzali
patrzą ze zdziwieniem.

A z wnętrza Pauliny niech płynie psalm dziękczynny:
„Pan jest łaskawy i sprawiedliwy
i Bóg nasz jest miłosierny.
Pan strzeże ludzi pełnych prostoty;
byłam bezsilna, a On mnie wybawił.
Powróć moja duszo, do swego spokoju,
bo Pan ci dobro wyświadczył.
Uchronił bowiem moje życie od śmierci,
moje oczy – od łez,
moje nogi – od upadku.
Będę chodziła w obecności Pańskiej
w krainie żyjących.


Jeżeli ktoś zadaje sobie pytania
czy Bóg objawia jeszcze swoją moc dzisiaj
niech spojrzy na Paulinę,
niejako z martwych wzbudzoną.

10 komentarzy:

  1. Chwała! Chwała! Chwała!
    Jezus Chrystus ten sam - wczoraj, dziś i na wieki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Radość! wielka radość i Chwała Panu!

    "Zaufaj Panu, a On wszystko dobrze uczyni"
    Ps. 37,5

    pozdrowienia dla Ciebie i Paulinki

    OdpowiedzUsuń
  3. "Nie mów Bogu, że masz wielki problem,
    Powiedz problemowi, że masz wielkiego Boga" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ma rzeczy, której z Jego pomocą nie da się przeskoczyć :) O ile człowiek nie żąda, nie rości - a prosi i wierzy.

    Piękne świadectwo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Radku, moja wiara jest słaba, strasznie malutka :(((

    Czy wierzysz,że Bóg może zdziałać cuda łamiąc ludzką świadomą wolę innych ludzi, powiedzmy, że zaplątanych w grzechu?

    Ja bym się musiała modlić o wiele cudów dla wielu ludzi związanych z historią mojego małżeństwa, na czele ze mną.

    Pozdrawiam Was Oboje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie! Życzę Paulince dalszego powrotu do pełnego zdrowia!
    Pozdrawiam serdecznie.
    Kate

    OdpowiedzUsuń
  7. Super, że jest coraz lepiej!
    Chwała Panu! ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki za to piękne świadectwo :)
    Chwała Panu!

    OdpowiedzUsuń
  9. Joasiu, napisze do Ciebie przez mail

    OdpowiedzUsuń