wtorek, 3 sierpnia 2010

.

Łatwo jest mówić o Bogu, którego sobie wyobrażamy,
przez co prawdziwy Bóg prawdziwie nam umyka.
Umiejętnością jest mówić o Bogu,
o którym mówi Biblia i mówi On sam.

Dzisiejsza próbka pod pałacem prezydenckim
jest niestety tragicznym tego dowodem.
Manifestacyjne hasła "Bóg, honor i ojczyzna"
przywołują prorocze słowa:
"Lud mój ginie, gdyż brak mu poznania (Oz.4:1-7)."

Dzisiaj krzyż nie wskazuje już na Jezusa, przykre.

11 komentarzy:

  1. Ze smutkiem podzielam Twoje zdanie... choć muszę się przyznać, że chyba nie jestem od nich lepszy... wprowadzają mnie w straszną irytację, któej chętnie dałbym upust...

    OdpowiedzUsuń
  2. Radku, kiedyś na blogu jednego z moich braci w Chrystusie czytałam komentarz (notabene - katolika): dawniej w Polsce wierzyło się w wielu bogów, więc gdy nadeszło chrześcijaństwo, trzeba było ludowi czymś tych bogów zastąpić. Smutne, ale prawdziwe. I dzisiaj to się odbija czkawką. Powinniśmy naprawdę gorąco modlić się o Polaków, o to, aby w sercach naszego narodu wyrosła prawdziwa pobożność, z Ducha Świętego - a nie ludzka.
    Widzę że opisaliśmy w tym samym czasie ten sam temat :) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten krzyż wskazuje, jak każdy. Jednakże to wszystko, co się wokół niego dzieje, ludzie którzy się tym krzyżem zasłaniają, uskuteczniając tak przykrą histerię - zdecydowanie nie. Żal ich, kompromitująca zarówno dla Kościoła jak i Polski jest ta cała sytuacja. I właśnie w niej - skoro to, co miało (a nie mogło) się stać wczoraj było uzgodnione ze stroną kościelną, to właśnie Kościół przez biskupów powinien zająć w tej sprawie stanowcze i jednoznaczne stanowisko. Chyba, że idziemy w stronę protestantyzmu, w którym najgłupsze nawet zachowanie masy należącej do tej wspólnoty może decydować o wszystkim...

    OdpowiedzUsuń
  4. Palabra, niestety tam
    pod pałacem prezydenckim nie wskazuje,
    a stał się wyobrażeniem
    boga samego w sobie.
    Pytam: jakiego?
    Trochę przypomina to sytuację
    w wężem miedzianym na pustyni,
    który przyniósł dzięki Bogu
    Żydom ocalenie od śmierci (Li.21:49),
    a potem stał się bożkiem w Izraelu,
    któremu składano ofiary kadzielne (2Krl.18:4).
    Podobnie wówczas, tak i dzisiaj
    ludzi przywiązują się do rzeczy,
    zamiast do samego Boga, który jest
    (przypominam) niewidzialny.
    Łamane jest w ten sposób
    marginalne dziś przykazanie:
    "Nie będziesz czynił żadnej rzeźby
    ani żadnego obrazu...
    Nie będziesz oddawał im pokłonu
    i nie będziesz im służył...(Wj.20:4-6)."

    Wzmianka o protestantyzmie
    nie jest na miejscu;
    to tak, że jak u nas źle,
    to poszukajmy, jak "gorzej" u innych
    - tylko często to tylko nasze wyobrażenia,
    by poczuć się lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Radku! Czy był może koncert Syloe w ten weekend we Wrocławiu? Zdaje mi się, że mi mignąłęś na ulicy. Znam Cię tylko z fotografii, więc mogę się mylić... pozdrawiam Ilona

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie, nie był.
    We Wrocławiu,
    jeszcze w ogóle nie śpiewaliśmy.

    Serdeczny uścisk dłoni Ilona:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak byś miała ochotę
    na płytkę to napisz,
    ostatnio często jestem na poczcie.
    Chętnie wyślę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zimbabwe, Ten katolik, którego cytujesz jest również Twoim Bratem W Chrystusie, tak jak i ja nim jestem i każdy z "broniących" Krzyża...
    Wszyscy jestesmy ludźmi i wszyscy błądzimy... Módlmy się wspólnie za POLAKÓW ale może odpuśćmy sobie chrzescijańskie podziały... taka moja drobna sugestia ;-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. W ogóle, Radku, moim skromnym zdaniem prawdziwa wiara w tej konkretnej sytuacji nie ma nic do rzeczy. Wiara? A gdzie tutaj ktoś uczynił jakiś zamach na wiarę? Pogwałcenie praw katolików? Atak na krzyż? Gdzie - się pytam? Bo ja nic takiego nie widzę. Ale za to widzę dość duża grupę zmanipulowanych przez polityków głównie PiSu ludzi, którzy cieszą się, bo wydaje im się, że robią coś ważnego i słusznego - a de facto odwalają polityczną propagandę dla PiSu w sprawie z założenia bez sensu i przegranej. Ale można pokrzyczeć, powymachiwać rękami, powyzywać innych. Wystarczy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Palabra, w Biblii nazwane jest to bałwochwalstwem,
    które drażni Boga i wywołuje Boży gniew.
    Ale może zakończmy temat.
    Jeżeli mamy wokół siebie fascynatów
    takich akcji im spróbujmy przekazać coś
    z prawdziwej Ewangelii Chrystusa
    i mądrości Boga.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak widzimy Polska potrzebuje Jezusa, natomiast zadaniem chrześcijan jest wstawianie się za swoim krajem, aby Boża chwała objawiła się na tej ziemi." Wznieś się nad niebiosa, Boże, chwała Twoja niech będzie nad całą ziemią." / Psalm 108,6 /

    OdpowiedzUsuń