czwartek, 26 sierpnia 2010

niebo

W nocy szczególnie lubię patrzeć w niebo.
Ulubionym miejscem są góry.
Tam najwięcej widać gwiazd.
Wówczas staję przed potęgą Twego zamysłu.
Nie znam liczby gwiazd na niebie.
Podobno jest ich miliard trylionów.
Nie potrafię nawet wyobrazić sobie tej liczby.
A ona nawet w znikomości nie wyobraża Twej wielkości.
A Ty… znasz dokładną ich liczbę i wołasz do nich po imieniu.
Wśród tych miliardów trylionów gwiazd wszechświata
unosi się mały obłoczek, który tworzy nasza Galaktyka.
Jedną z tych gwiazd jest Słońce,
wokół którego krąży dziewięć małych punkcików,
a jednym z nich jest Ziemia.
Na tym małym punkciku leżę na karimacie,
w ciepłym śpiworze, jeden z ponad sześciu miliardów ludzi.

Gdy patrzę na Twe niebo,
dzieło Twych palców,
księżyc i gwiazdy, któreś Ty utwierdził:
czym jest człowiek, że o nim pamiętasz,
i czym - syn człowieczy, że się nim zajmujesz?


Ale to jednak człowieka stworzyłeś,
jako koronę Swego stworzenia.
Stworzyłeś, jako obraz swój,
cudowne i piękne dzieło – poemat.
Pofatygowałeś się przy tym policzyć
nawet włosy na mojej głowie,
bo jestem Twoim dzieckiem.
Abba, Ojcze, Skało moja,
dziękuję!



(Od greckiego "dzieło" - "poiema", pochodzi słowo poemat.
Ap. Paweł w liście do Efezjan pisze:
„Jesteśmy bowiem Jego poiema, stworzeni w Chrystusie Jezusie...”)

10 komentarzy:

  1. Ładne to co piszesz.

    Również uwielbiam rozkoszować się patrzeniem w gwiazdy.
    Zwłaszcza kiedy pojadę do domu na wieś, gdzie brak sztucznego światła stworzonego przez ludzi powoduje lepszą o wielokroć widoczność.
    Mam szczęście kiedy zobaczę wówczas "spadającą gwiazdę", zawsze się cieszę jak małe dziecko...

    Od razu skojarzył mi się film, który pokazał nam Andrzej w Poznaniu w maju :)
    no i "Wędrówka".

    Szalom!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładne, to jest to co dla nas Bóg stworzył :)

    Właśnie wybieram się do Szwajcarii w Alpy.
    Mam nadzieję zobaczyć gwiazdy
    jeszcze z bliższa niż
    z polskich gór.

    OdpowiedzUsuń
  3. W związku z Szwajcarią
    "sprzedam" jeszcze żydowską opowieść
    o starym, u schyłku życia rabinie,
    który pewnego dnia domagał się
    od swoich uczniów, aby jak najszybcie
    zabrali go właśnie do Szwajcarii.

    Uczniowie zdziwieni jego pomysłem zapytali:
    - Dlaczego mamy jechać do Szwajcarii???

    Rabin odpowiedział:
    - Wiem, że już niedługo stanę przed Stwórcą
    i wiem, że będę musiał wówczas odpowiedzieć
    na wiele pytań.
    Myślę, że znajdę właściwe słowa.
    Ale co powiem, gdy – a jestem pewien,
    że to pytanie zostanie zadane
    – usłyszę: ”Szimson,
    a czy widziałeś moje Alpy?”

    :)

    Pozdrówka dla wszystkich

    OdpowiedzUsuń
  4. Zostaliśmy niesamowicie obdarowani przez Pana Boga. Na wiele sposobów. Bóg jest wielki! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. I mamy to wszystko ..ZA DARMO... Kim musimy być, że tak bardzo Bóg nas kocha ??

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie o to chodzi, że sami w sobie niewielką mamy wartość. Bo cóż jest wart grzeszny z natury, ułomny człowiek?... To dzięki Chrystusowi mamy wartość. On zapłacił za nas ogromną cenę, bo po prostu (wg mnie bez szczególnego powodu - bezwarunkowo) nas kocha! "Tak Bóg umiłował świat, że Syna Swego Jednorodzonego dał...".
    Pozdrawiam,
    Monika

    PS. Radku, fajna ta opowieść :) Ty już będziesz mógł dać odpowiedź twierdzącą :) A ja wolałabym inny zestaw pytań... ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo lubię patrzeć w gwiazdy czuję się wtedy bliżej Boga :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę wówczas Jego potęgę oraz swoją zależność od Niego, bez Niego nie mogę nic zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kapitalna jest ta historyjka o Alpach :) Akurat tych gor za bardzo nie widzialam, ale pare innych owszem, wiec mam nadzieje, ze sie zalapie :)
    Tyle jest pieknych wersetow o Boskim stworzeniu, tyle piesni, psalmow, jak najbardziej trzeba korzystac i ogladac te cuda, od malego porosciku gdzies na kamulcu az po ogromne gory. Nie wyobrazam sobie chrzescijanstwa zamknietego w samych doktrynach i "twardym pokarmie", bez zachwytu ziemia, tym wielkim prezentem.

    kasia

    OdpowiedzUsuń
  10. dzięki ciepłe za komentarze;
    miło poczytać co w Was dobrego siedzi:)

    Szalom Alejchem!

    OdpowiedzUsuń