poniedziałek, 2 sierpnia 2010

próżna chwała

Strzeżcie się,
żebyście uczynków pobożnych
nie wykonywali przed ludźmi po to,
aby was widzieli (Mat.6:1).


Jakie są twoje motywacje? – pyta Jezus.

Mogę czynić dobro przed ludźmi, by być zauważony.
Nie jest złem, że człowiek jest widziany przez ludzi,
ale to, kiedy żyje tak, by być zauważony, owszem.
Próżną chwała jest o tyle niebezpieczna,
że raczej karmi się dobrem niż złem.
Dobro jej nie niszczy. Dobro ją podsyca.

Mogę uprawiać pokorę by zademonstrować
swoją skłonność do uniżania się.
I tak nawet tą chlubną postawę przekabacić na próżną chwałę.
I tak ze wszystkimi najszlachetniejszymi uczuciami i czynami.

Dla Boga nie tylko ważne jest to, co czynimy,
ale również co nas do tego skłania.
Moje postępowanie określają moje motywacje,
a motywacje zawsze ukazują stan mego serca.
O tym mówi Biblia, gdy stwierdza,
że człowiek patrzy na wygląd zewnętrzny,
lecz Bóg patrzy na wygląd serca.
Możemy liczyć, że uda nam się oszukać człowieka,
ale nie uda nam się oszukać Boga.
To co zaimponuje ludziom, nie musi zaimponować Bogu.
Jeżeli już dziś świadomie odbieram „zapłatę”
za swą służbę od ludzi,
tracę zasługę u Boga.

Pięknie jest służyć w sposób „niewidzialny.”
Kto zobaczy, niech odda chwałę Najwyższemu.

4 komentarze:

  1. Jakoś trudno mi jest sobie wyobrazić uprawianie pokory – dla mnie to raczej przybieranie pozoru pobożności, albo jak Pan do faryzeuszy mówił że są jak groby na zewnątrz czyste. Na zewnątrz mozna pokazywac to co się ma w sercu, a postawa o której mówisz świadczy że człowiek już w sercu sobie powiedział – pokażę innym jaki to „ja” jestem – czyli tej pokory już nie było, a była raczej chęć przypodobania, innych motywacji.. Właśnie te motywacje – my nie za bardzo możemy sądzić patrząc na innych jakie były – z czasem to widać po owocach, nie zawsze od razu, jednak w wydawaniu opinii o drugich trzeba być bardzo ostrożnym , bo łatwo można skrzywdzić drugiego człowieka przez niewłaściwy osąd. Podobają mi się natchnione słowa króla Salomona który powiedział Przyp. 4:23 „Nad wszystko, czego ludzie strzegą, strzeż serca twego; bo z niego żywot pochodzi.” pozdrawiam serdecznie wszystkich adam_h

    OdpowiedzUsuń
  2. Bo na końcu, po ostatnich brawach na arenie życia, opadną maski i zostanie to, jaki człowiek jest naprawdę. I bez znaczenia będzie to, jak bardzo starał się grać najlepszego z dobrych, najbardziej hojnego, najmądrzejszego - bo wyjdzie na jaw całe moje zło, zawiść, pazerność, małość, głupota... Liczy się to, gdy przez życie idziesz świadomy tego, jaki jesteś - nie w tym sensie, że bezkrytycznie to akceptujesz, ale że walczysz z tym, co walki wymaga, i nie wstydzisz się tego, jaki jesteś.

    Mam dziwne wrażenie, że wiele (wszyscy?) z tych, co do pierwszy ławek się pchają w kościołach, najgłośniej krzyczą tu i ówdzie - cóż, mogą się w dniu sądu okazać... zbyt...?

    OdpowiedzUsuń
  3. Adam, ale spróbujmy nie mówić o skrajnościach,
    tzn. chyba nie zawsze jest tak, że ktoś jest całkowicie pobożnie pokorny,
    a ktoś całkowicie na pozór pobożny.
    Nieraz poruszamy się bliżej środka.

    Np. ktoś usługuje, ale chce
    (gdzieś tam mu zależy),
    aby ta jego uniżoność została zauważona. Czasami o niej mówi, by się okazało,
    że "zrobił to i to."

    Oczywiście, nie nam jest dane oceniać.
    To o czym piszę może być zarówno dobrym świadectwem ku chwale Boga,
    ale może być też chęcią zaskarbienia
    dla siebie uznania.

    Jak już pisałem kiedyś myślę, że
    przypowieść o przewrotnych rolnikach
    można rozumieć też tak:
    robotnicy przynoszą owoc swemu panu,
    ale mu go nie oddają, albo oddają go,
    ale nie w pełni.
    Możemy przynosić owoc dla Boga,
    ale zatrzymywać jego część dla siebie.

    Jak tak jest to warto nad tym popracować.
    Oczywiście bardziej w sobie,
    niż w innych.

    Pozdrówka Adam

    OdpowiedzUsuń
  4. To zwykle nie dzieje się przy skrajnych, wyrazistych sytuacjach, tylko w ciągu wielu zdarzeń "bliżej środka", gdzie trudniej rozpoznać właściwe granice i odcienie - właśnie dlatego może być niebezpieczne, w każdym razie jest na pewno jest z czym walczyć. Pokój Tobie adam_h

    OdpowiedzUsuń