czwartek, 5 sierpnia 2010

tęsknota

ujrzeć niebo otwarte
i aniołów przechadzających się
u podnóżka
tronu Przedwiecznego
usłyszeć głos cichy i ciepły
jak muzyka jesienna
...dobrze, sługo...
widzieć
że z drzewa życia
opadły
ostatnie liście smutku
wstąpić wolno
po schodach wiodących
ku świetlanej jasności
chce nawet dziś

(W.Kaleta-Szegidewicz; z tomiku "Liśćmi w niebie...")

5 komentarzy:

  1. Pan Bóg zasiał w ludziach tę odwieczną tęsknotę za Nim, byśmy Go szukali...w drugim człowieku. Jest to tęsknota, która czasem jest ogromnym żarem serca, innym razem ledwie słyszalnym echem Jego Głosu...

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiam się czy miłość jest jedynie posłuszeństwem? Czy jest także aktem dobrowolności = bezinteresowności?

    Tęsknota za Bogiem jest wyrazem cnoty heroicznej. Tak wyczytałam w książeczce katolickiej.

    Pozdrawiam Cię, Radosławie. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Joasiu, myślę że miłość rodzi się na podwalinach dobrowolności = chcę.

    Dlaczego ludzie decydują się, by mieć dzieci?
    Człowiek chce być kochany.
    Bóg również.
    Bóg, który jest miłością stworzył nas
    by dać nam Siebie.
    W zamian chce dobrowolnej, nie wymuszonej niczym więzi i bliskości z człowiekiem.

    Kiedyś mała córeczka moich przyjaciół po wspólnie spędzonym z nią czasie podeszła
    do mnie i powiedziała: „kocham Cieeee!”
    Szczerze, bez musu, nie dla posłuszeństwa, ale dlatego, że chciała wyrazić swoje dziecięce uczucie.

    Zrobiło się w środku ciepło.
    Pomyślałem sobie o tym, jak wspaniale czuje się nasz Ojciec, kiedy szczerze i nie wyuczenie mówimy Mu: „kocham Cię Tato!”

    Naszemu Ojcu zależy na tym
    wypływającym z nas CHCĘ.

    Ojciec chce naszego zainteresowania,
    naszych uczuć nie dlatego, że tak nasz nauczono, nie dlatego, że tak trzeba,
    że rano i wieczorem trzeba zmówić pacierz,
    ale dlatego, że CHCEMY, bo kochamy.

    Bóg nie chce naszego posłusznego „trzeba”.
    Pragnie wolnościowego „chcę.”

    Miłości nie da się zniżyć jedynie do sfery posłuszeństwa. Rodzi się ona z własnego wyboru, z własnej wolności, w której rodzi się coś ponad posłuszeństwo i inne uczucia.

    Posłuszeństwo nie jest miłością,
    ale miłość może być posłuszeństwem.
    Tak to wiedzę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Często, zbyt często koncentrujemy się tylko na tym, co jest na ziemi. Zapominamy, że jesteśmy przecież obywatelami Królestwa Króla nad królami. Panie, obyśmy przejrzeli i zaczęli tęsknić za tym, co Twoje, a nie ze świata... Pozdrawiam wszystkich tu piszących.

    OdpowiedzUsuń