środa, 29 września 2010

chrzest Pauliny

W sobotę przeglądałem zapiski na blogu, które pisałem o Paulinie.
W jednej, krótkiej chwili przeleciałem przez okres 9 miesięcy,
odkąd Paulina znalazła się w stanie krytycznym
w szpitalu po wypadku samochodowym.
Wspomniałem uczucia towarzyszące mi w tym czasie.
Wspomniałem modlitwy, te „tam gdzie dwóch lub trzech”
i te sam przed Bogiem.
Wspomniałem radość moich przyjaciół,
gdy przynosiłem wiadomości o poprawie zdrowia Pauliny.
Chociaż jej nie znali,
modlili się gorliwie i cieszyli się jak dzieci,
kiedy Bóg poświadczał swoją moc w jej chorym ciele.
Wspomniałem jak Paulina powoli budziła się ze śpiączki;
jak otworzyła po raz pierwszy oczy,
gdy modliłem się nad nią.
Potem jak zaczęła skupiać swój wzrok na odwiedzających,
i zaczynała ruszać paluszkami,
najpierw u rąk, potem u stóp,
wreszcie jak zaczęła stopniowo próbować mówić,
z czasem coraz wyraźniej.
Wspomniałem jak po raz pierwszy usiadła na łóżku,
jak wstała; jak zaczęła próbować chodzić
- ciężko było na początku.
Wraz z rehabilitacją co raz lepiej.
Dziś przy chodziku potrafi już
prawie samodzielnie się przemieszczać.
Wspomniałem, jak po wybudzeniu pamiętała jedynie swoja mamę.
Bóg uczył, jak wilka jest miłość
dziecka do matki i matki do dziecka.
A ona jest i tak marnym obrazem (!!!)tego,
jak bardzo On nas kocha.

Wreszcie wspomniałem rozmowę z Hanią, mamą Pauliny,
kiedy pocieszałem ją mówiąc z wiarą,
że Bóg któremu uwierzyliśmy,
jest Bogiem dla którego nie istnieje słowo nie możliwe;
że On nie patrzy na diagnozy lekarzy, bo sam jest Lekarzem
i kiedy chce, zadziwia świat medycyny.
Powiedziałem wówczas, że zasiądziemy
kiedyś z Pauliną w Hebdowie
wszyscy razem przy stole, by śpiewać i radować się w Panu,
z tego, że Paulina jest z nami.

Modliłem się o to co dzień.

W niedzielę Bóg błogosławieństwa i obietnicy
uczynił o wiele więcej.
Spotkaliśmy się razem,
śpiewaliśmy pieśni, modliliśmy się
dziękując Bogu nie tylko za to, że Paulina jest z nami,
że uzdrowił ją fizycznie,
ale również, że nasz Ojciec dotknął jej serca,
wypełnił ją pragnieniem przyjęcia chrztu,
pragnieniem wstąpienia do Bożej rodziny.

Wiele Ty uczyniłeś swych cudów, Panie, Boże mój,
a w zamysłach Twych wobec nas nikt Ci nie dorówna.
I gdybym chciał je wyrazić i opowiedzieć,
będzie ich więcej, niżby można zliczyć. (Ps.40:6)



Całe niebo się radowało.
Myśmy się radowali.
W 4 dniu świata Sukkot – święta radości,
w pierwszym dniu po osiemnastych urodzinach Pauliny,
w dniu pamiątki zmartwychwstania Pańskiego,
po 9 miesiącach od wypadku
- Paulina narodziła się na nowo, z wody i z Ducha.

Wznosząc ręce do góry wielbiąc Boga
wypełniała mnie radością, gdy patrzyłem jej w oczy.

Bóg, o którym czytamy w Biblii, Bóg, który czynił cuda,
Bóg który może wszystko
jest Bogiem, który się nie zmienia;
jak 2 tysiące lat temu czynił cuda,
tak czyni je dzisiaj.

Być może gdyby ktoś spisywał dzieje współczesnych chrześcijan
wspomniałby Boży cud wskrzeszenia do życia Pauliny,
zaznaczając, że „kościół się modlił.”

Jakby w przyszłości czytano te słowa?
Czy, jako wydarzenie z dawnych czasów,
kiedy Bóg objawiał swoją moc w marnych ciałach ludzkich
z komentarzem, że dzisiaj te czasy już przeminęły,
czy może jednak, jako historię która pobudza,
by wyjść Bogu naprzeciw,
i tak jak On objął nas ramionami swej łaski,
tak objąć Go swymi i zaufać
wierząc w pełni.
pokonując kajdany racjonalizmu i logiki.

Dobrze jest dziękować Panu
i śpiewać imieniu Twemu, o Najwyższy;
głosić z rana Twą łaskawość,
a wierność Twoją podczas nocy,
na harfie dziesięciostrunnej i lirze,
i pieśnią przy dźwiękach cytry.
Bo rozradowałeś mnie, Panie, Twoimi czynami,
cieszę się dziełami rąk Twoich.
Jakże wielkie są dzieła Twoje, Panie,
jak niezgłębione Twe zamysły!
(Ps.92:2-6)


5 komentarzy:

  1. mowę mi odjęło.
    uśmiecham się tylko.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chwała Bogu!!! Chwała Najwyższemu! Niech Imię Jego będzie uwielbione!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nasz Bóg jest Bogiem żywym! :) To niesamowite w jaki sposób Pan Bóg zadziałał w jej życiu i czego dokonał. I piękne, że było tylu ludzi, którzy zjednoczyli się prosząc Go o pomoc. Piękne świadectwo. Pozdrawiam serdecznie, z Bogiem! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widać, że jest szczęśliwa... :) Pozdrowienia dla Pauliny!

    OdpowiedzUsuń
  5. PRAISE THE LORD!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń