piątek, 10 września 2010

list od Pauliny


Obecnie Paulina przebywa
w szpitalu dziecięcym w Radziszowie.
Powoli, ale zauważalnie jej funkcjonalność wzrasta.
Przykurz lewej stopy został znacznie zniesiony.
Niestety stopa prawa wymaga jeszcze przy lokomocji ortezy,
bo jej ustawienie końsko – szpotawe utrudnia chód.
Jednak na dzisiaj Paulina potrafi
już samodzielnie chodzić przy chodziku.
Poprawia się sprawność manualna kończyn górnych.
Ustępuje również afazja, co daje Paulinie
co raz większą swobodę wypowiedzi.

Przed Pauliną jeszcze sporo pracy,
ale z błogosławieństwem Bożym pięknie patrzyć,
w jaki sposób dochodzi do coraz większej samodzielności.

No i Paulina co raz więcej mówi :)
We wtorek przywitała mnie potokiem dobrych słów.

Bardzo chciała napisać list do tych,
którzy w modlitwie byli i są jej bliscy.

Poniżej parę słów od niej.

„Kochani, bardzo się bałam gdy zostałam
wybudzona ze śpiączki,
co ze mną będzie. Bałam się,
że już nigdy nie będę chodziła i mówiła.
Teraz się cieszę, że powoli zaczynam chodzić i mówię.
Cieszę się, że Pan Bóg mnie uzdrowił.
Często śnił mi się mój Bóg, kiedy leżałam w łóżku.
Jestem Mu bardzo wdzięczna,
że tak wielu ludzi modli się za mną każdego dnia.
Cieszę się, że jesteście. Jesteście kochani.
Bardzo, bardzo modlę się do Pana Boga dziękując Mu za Was
i za wszystko co ze mną zrobił. Dokonał we mnie przemiany.
Chcę podziękować Wam, że pamiętacie o mnie.
Bardzo, bardzo dziękuję i kocham Was.
Za wszystko Wam dziękuję.”

Przychodzi mi na myśl, dziękczynny, Psalm 40.

Złożyłem w Panu całą nadzieję;
On pochylił się nade mną
i wysłuchał mego wołania.
Wydobył mnie z dołu zagłady
i z kałuży błota,
a stopy moje postawił na skale
i umocnił moje kroki.
I włożył w moje usta śpiew nowy,
pieśń dla naszego Boga.
Wielu zobaczy i przejmie ich trwoga,
i położą swą ufność w Panu.
Szczęśliwy mąż, który złożył
swą nadzieję w Panu,
a nie idzie za pyszałkami
i za zwolennikami kłamstwa.
Wiele Ty uczyniłeś
swych cudów, Panie, Boże mój,
a w zamysłach Twych wobec nas
nikt Ci nie dorówna.
I gdybym chciał je wyrazić i opowiedzieć ,
będzie ich więcej, niżby można zliczyć.

7 komentarzy:

  1. Radku kilka błędów w samym liście typu "leżałem"

    OdpowiedzUsuń
  2. trudno wyrazić słowami co czuję czytajac słowa Paulinki..łzy radości i wdzięczność Najwyższemu, pozdrawiam adam_h

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne świadectwo!
    Radku, chciałabym jeszcze raz posłuchać twojego nauczania nt. wiary. Coś z ta wrzutą nie tak i dziś nie da się jej otworzyć. Czy możesz poprawić ?

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie odtwarza po wciśnięciu play.
    Spróbuj jeszcze ponownie.
    Gdybyś miała dalej kłopoty z otwarciem
    to mogę podesłać Ci to nauczanie
    drogą mailową lub skype'ową
    bądź tradycyjną pocztą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świadectwo Pauliny jest motywacją do lepszego życia. Twoja pomoc Paulinie Radku jest zajęto do "pochylenia się" nad ludźmi potrzebujących nas i przede wszystkim Jezusa. Psalm 40 pokazuje, że doświadczając Bożej obecności zmieniamy się my oraz okoliczności w jakich się znajdujemy. Dziękuję
    ewa

    OdpowiedzUsuń