sobota, 18 września 2010

o naszym życiu


Kostki brukowe
leżą równo ułożone na paletach.
Czyste, zabezpieczone folią
przed niedoskonałością transportu.

Chodnik, po latach poplamiony,
wykoślawiony, poprzerastany trawą
i sadzawkami deszczówki -
mieszkanie stworzeń malutkich.

Różnica pomiędzy życiem jakiego chcemy
i jakie jest.

M.Targosz
(z tomiku "Liśćmi w niebie, korzeniami w ziemi")

7 komentarzy:

  1. Mi najbardziej podobają się stare kamienne bruki. Są wytarte i zdeptane, ale wciąż służą.
    .... są nie do zadeptania :)
    Być trwałym i wytrwałym jak one ...
    życzyłabym sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak jak na nas - można się stawiać, mówić o "spływaniu rzeczy" z ludzi, grać herosów i pakerów z twarzami bez wyrazu i uczuć... Ale wszystko, co nas dotyka, zostawia na nas, w nas, jakiś ślad, odcisk. Tak jak ludzie - my sami - zostawiamy ślady i zużywamy te kostki brukowe.

    OdpowiedzUsuń
  3. Łał naprawdę mądry wiersz! Będzie on chyba teraz moim takim małym odkryciem. Pozdrawiam cieplutko.. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nic dodać, nic ująć. Świetna, poetycka refleksja... Chodnik po wielu "przejściach", jak czasem człowiek... Z drugiej strony, mimo, że poplamiony, zarośniety trawą - wciąż mocny, zdolny "unieść" i "znieść" jeszcze wiele... też podobnie jak człowiek, który poprzez doświadczenia i niezahwianą ufność Bogu, staje się "zdeptany", ale nie pokonany!

    Pozdrawiam.
    Ella

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie odczytaliście tą refleksję.

    OdpowiedzUsuń
  6. właśnie walczę między równo ułożoną kostką brukową a rozbebeszonym chodnikiem.

    dzięki Radku!
    nie odzywam się,
    ale pamiętam o Tobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. A mi się przypomina Norwidowskie "Ideał sięgnął bruku"

    OdpowiedzUsuń