piątek, 24 września 2010

wolność

Duch Pański spoczywa na Mnie,
ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie,
abym ubogim niósł dobrą nowinę,
więźniom głosił wolność,
a niewidomym przejrzenie
(Łuk. 4:18).


Umiejętność rezygnacji z tego,
co „ja” chcę, stanowi odpowiedź na pytanie:
czy jestem wolny?,
bo w rzeczywistości człowiek,
który robi co chce, jest niewolnikiem swych pożądliwości.
Człowiek, który umie nie robić tego,
co chciałby, jest prawdziwie wolny.

Przypomina mi się warszawska scenka,
kiedy jakiś mężczyzna wyszedł z bloku
z niemałym psem na spacer (wydawało się!).
Po chwili okazało się,
że to pies wyszedł na spacer ze swym panem.
Tak nieraz jest z naszymi popędami, wszelkiej maści.
Nieraz to one prowadzą nas na smyczy, zamiast my je.
Niby człowiek robi, co chce, niby nazywa się wolnym,
ale tak naprawdę zamknięty jest w klatce swych namiętności.
Dopiero gdy my prowadzimy je na smyczy,
stają się źródłem wewnętrznej siły w nas
i dopiero wówczas zaczynamy mówić o wolności,
do której to wyswobodził nas Chrystus (Gal. 5:1).
I wcale nie zabiera ona radości i szczęścia,
a wręcz przeciwne, daje je w pełni!

Kiedy Izrael dopiero co smakował wolności,
uwolniony cudownie od ciemięzców egipskich,
Bóg obdarował swój lud dwiema tablicami z dziesięcioma słowami.
Rozpoczynają się one i kończą ideą wolności.
Pierwsze słowa Dekalogu:
Ja jestem Pan, Bóg twój,
który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewoli (Wj. 20:2)

– przypominają, że zewnętrzną wolnością obdarował nas Bóg.
Ostatnie słowa Dekalogu:
Nie będziesz pożądał (Wj. 20:17)
– ukazują, że o wewnętrzną wolność walczyć musimy sami.

Zewnętrznie jestem wolny.
Nikt mnie do niczego nie zmusza.
Decyzję podejmuję sam.
Od wewnątrz stara się
zniewolić mnie świat,
coraz bardziej perfidnie
odbierając kontrolę nad czasem.
Wrzucony w pędzący pociąg,
który bynajmniej
nie ma zamiaru zwolnić,
staram się wysiąść
z przygotowanego
dla mnie exclusive przedziału.

5 komentarzy:

  1. W Jezusie znajdujemy absolutną wolność... Pozdrawiam..

    OdpowiedzUsuń
  2. Tylko trzeba o nią powalczyć,
    tak praktycznie,
    bo jesteśmy na subtelnie
    prowadzonej przez szatana wojnie.

    To tak, jak z Izraelem,
    który zdobył Ziemię Obiecaną.
    Zdobył ją, ale potem musiał ją utrzymać
    i toczył wojna po wojnie
    - Filistyni, Medianici, Amalekici, Babilończycy,
    i tak dalej i dalej...

    Pozdrowionka Krysiu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Taka mała dygresja... Ten pędzący pociąg jest dużym zagrożeniem nie tylko dla nas wierzących, ale też i dla tych co jeszcze Jezusa osobiście nie poznali i nie przyjęli zbawienia...
    Zauważyłam, że z roku na rok ten pociąg, prowadzony przez maszynistę z krainy ciemności, coraz szybciej jedzie... I przypomniała mi się piosenka J. Bigdy "Pociąg" :)
    Mieszkając w wielkim mieście obserwuję jak szybko toczy się tu życie... codziennie rano ludzie biegną do pracy, a po pracy umęczeni wracają do domów. Nie mają już czasu zatrzymać się i zastanowić nad sensem życia, bo... następnego dnia z rana znowu trzeba biec do pracy ;)
    W tej codziennej gonitwie uczę się zatrzymywać i wsłuchiwać w cichy szept Pana. Cieszę się, że On nie przestaje mówić, że gdziekolwiek jestem On jest ze mną. Dzięki Jezusowi łatwiej mi żyć, bo mogę zwolnić tempo podczas gdy świat goni do przodu... Jezus daje pokój i odpocznienie w tym pędzącym zestresowanym świecie.
    Żyjemy w trudnych duchowo czasach... Przyjście Pana jest bliskie!
    Pozdrawiam, Monika

    OdpowiedzUsuń
  4. Ludzie będą sądzeni przede wszystkim z Miłości, „tej najprostszej, tej niełatwej, tylko z Miłości , to aż nadto”… :) A faktycznie w zabieganym świecie o Nią najtrudniej. :)
    Gospodarowanie czasem jest właściwe wtedy, gdy coraz bardziej wchodzimy w relację z Panem Bogiem, gdy naszym życiem potrafimy podziękować Stwórcy za dary, które otrzymujemy każdego dnia. A nam się wydaje, że wciąż mamy za mało!
    W imię właśnie "wolności" ponad zasadami ludzie dopuszczają się grzechów i wpadają w nałogi.
    Zgadzam się z Tobą, Radku, że Bóg wymaga osobistej odpowiedzi człowieka wobec Jego Wezwania Miłości każdego dnia.
    Dopiero odkrywanie samemu, że rezygnacja z pożądliwości własnej natury i tego, co podsuwa nam świat, daje autentyczną wolność - taką, co jest nie do sprzedania i taką, co jest czymś bezcennym, ponadczasowym. :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Łaska Pana Naszego, Jezusa Chrystusa, Miłość Boga i Społeczność Ducha Świętego niech będą z Nami Wszystkimi. Amen

    OdpowiedzUsuń