sobota, 2 października 2010

chrzest

Mat. 3:13-17
Wtedy przyszedł Jezus z Galilei nad Jordan do Jana,
żeby przyjąć od niego chrzest.
Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc:
To ja potrzebuję chrztu od Ciebie,
a Ty przychodzisz do mnie?
Jezus mu odpowiedział:
Ustąp teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko,
co sprawiedliwe. Wtedy Mu ustąpił.
A gdy Jezus został ochrzczony,
natychmiast wyszedł z wody.
A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego
zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego.
A głos z nieba mówił:
Ten jest mój Syn umiłowany,
w którym mam upodobanie.


Ewangeliści Marek i Mateusz relacjonują,
że Jan Chrzciciel nawoływał żydów do
chrztu nawrócenia na odpuszczenie grzechów (Mar.1:4).
I zapisują, że z prośbą o udzielenie takiego chrztu
przychodzi do Jana sam Pan Jezus.
Jezus jednak nie popełnił żadnego grzechu,
z którego miałby pokutować;
przychodzi jednak do Jana Chrzciciela i prosi,
aby ten zanurzył Go w wodzie.
Co robi Jan Chrzciciel? Zachowuje się zrozumiale.
Mówi: „Panie, przecież Ty nie potrzebujesz chrztu pokuty, jak inni.
Nie potrzebujesz odpuszczenia grzechów,
ponieważ nie zgrzeszyłeś. Dlaczego więc prosisz o to,
żebym to ja Cię ochrzcił.
To ja, Panie, potrzebuję chrztu od Ciebie”.

Jan powstrzymuje Jezusa od tego co chce zrobić.
Jezus dobrze Go rozumie i nie odpowiada, jak Piotrowi:
„Idź precz szatanie”, kiedy ten powstrzymywał Go
od myślenia o śmierci i mówił, że nie może umrzeć.

Jezus do Jana zwraca się w innych słowach, niż do Piotra:
Ustąp teraz, bo tak godzi się nam wypełnić
wszystko, co sprawiedliwe.


Jezus nie został ochrzczony na dowód tego,
że pokutował z grzechów, gdyż ich nie miał
i nie miał za co pokutować. Został ochrzczony,
by wypełnić wszystko, co sprawiedliwe.
Jezus dając się zanurzyć w wodach Jordanu utożsamił się
z nami grzesznikami. Chociaż nie miał grzechu,
dał się ochrzcić, by pokazać nam drogę naszego oczyszczenia.

Jezus samym sobą daje przykład,
że my powinniśmy postąpić tak samo, jak On.
Ap. Piotr zapisał, że Jezus
„dał nam przykład, abyśmy wstępowali w Jego ślady (1P.2:21).”

Jezus nie musiał przyjmować chrztu,
ale przyjął go, bo był posłuszny Bogu
i przez to wypełnił wszystko, co sprawiedliwe.
Jeżeli Jezus przyjął chrzest,
to tym bardziej powinniśmy zrobić to my.
Przyjąć chrzest w imię Jezusa Chrystusa.

W tym miejscu chcę podkreślić.

Wolą Bożą dla naszego życia jest to,
abyśmy świadomie, z własnej woli, przyjęli chrzest.

To jest wola Boża wobec tych wierzących,
którzy nie zdecydowali się jeszcze tego zrobić.
Bóg ma plan dla naszego życia i chce go zrealizować.
Tylko my sami możemy Mu w tym przeszkodzić.

Łukasz ewangelista zanotował
(mowa tu o chrzcie Jana, ale dzisiaj nie ma już takowego chrztu
i słowa te tyczą się chrztu w imię Jezusa):
Faryzeusze zaś i uczeni w Prawie
udaremnili zamiar Boży względem siebie,
nie przyjmując chrztu od Jana (Łuk.7:30).


To jest wola Boża względem nas. „Przyjmijcie chrzest”.
Dlatego, pierwsze do czego wzywa ap.Piotr,
kiedy przemawia do ludu w dniu Pięćdziesiątnicy
jest wezwanie do nawrócenia się i przyjęcia chrztu.

Nawróćcie się i niech każdy z was
przyjmie chrzest w imię Jezusa Chrystusa
na odpuszczenie grzechów waszych,
a otrzymacie w darze Ducha Świętego (Dz.A.2:38).


Wolą Boża dla naszego życia jest nie tylko chrzest,
ale również podczas chrztu przyjęcie w darze Ducha Świętego
(o ile chrzest wodny łączy się z chrztem serca).
Bóg chce mieć ze swymi dziećmi łączność,
a tą łączność możemy mieć z nim tylko przez Jego Ducha.

Dlatego ap.Paweł napisał do Galatów:
Na dowód tego, że jesteście synami,
Bóg zesłał do serca naszych Ducha Syna swego,
który woła Abba, Ojcze! (Gal.4:6).


Bóg chce, aby Duch Święty pobudzał naszego ducha w wołaniu,
„Abba, Ojcze!”
Ojciec dał nam Ducha Świętego,
abyśmy mogli utrzymywać bliską z Nim więź.

Sprawiedliwy z wiary żyć będzie (Rzym.1:17)
– pisze ap.Paweł. Aby być tego uczestnikiem,
trzeba przyjąć to słowo przez wiarę,
przez wiarę dać się ochrzcić
i przez wiarę przyjąć Świętego Ducha.

Chrzest jest początkiem drogi chrześcijanina.
Nauczanie apostolskie mówi o dwóch warunkach,
by się ochrzcić:
nawrócić się
i uwierzyć w Syna Bożego, Jezusa Chrystusa
jako swego osobistego Zbawiciela.
Jeżeli uwierzyłeś, że Jezus jest Twoim Panem,
Bóg – Ojciec wzywa Cię do identyfikacji ze swoim Synem
zarówno w podobieństwo Jego śmierci (zanurzenie w wodzie),
jak i w podobieństwo Jego zmartwychwstania (wynurzenie z wody)
[por. Rzym. 6:1-14].