środa, 13 października 2010

Dobry Pasterz


Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę,
ale wdziera się inną drogą,
ten jest złodziejem i rozbójnikiem.
Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec.
Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu;
woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je.
A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele,
a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają
(J. 10:1-4).


Jezus jest Dobrym Pasterzem, który oddaje życie za owce.
Po czym owce poznają swego Pasterza? Po wyglądzie? Nie.
Poznają go po jego głosie,
kiedy Pasterz po imieniu woła swoje owieczki.
Wówczas wiedzą, że to nie obcy pasterz,
bo tylko ich Pasterz zna ich imiona
i tylko on tak troskliwie je woła.
Czy ja rozpoznaję głos mego Pasterza? Czy znam ten głos?
To nie jest tak, że Jezus nie przemawia dzisiaj do ludzi.
Jezus Chrystus – wczoraj i dziś, ten sam także i na wieki (Hebr.13:8).
Jezus się nie zmienił.
Zmartwychwstał i przemawiał do Marii,
do Pawła, do Ananiasza z Damaszku.
Oni znali głos swego Pasterza
i szli tam, gdzie ich prowadził.
I dzisiaj Jezus chce tak kierować mną. Mówi do mnie i do Ciebie:
Nie zostawię was sierotami. Przyjdę do was (J.14:18).
I przychodzi, tyle że często nie pozwalamy Mu
zbliżyć się do naszego życia zbyt blisko.
Nie chcemy dążyć do takiego życia, o jakim mówił Apostoł:
Teraz już nie ja żyję, ale żyje we mnie Chrystus (Gal.2:20).
Dlaczego?
Bo takie zobowiązania tak naprawdę komplikują nasze życie.
Nie chcemy i boimy się tego,
bo to za dużo nas kosztuje, wymaga od nas wyrzeczeń.
Życie w słuchaniu i posłuszeństwie głosowi Jezusa
na co dzień wymaga rezygnacji z wyuczonych przyzwyczajeń,
kiedy Jezus zacznie mówić:
„jeżeli Ja żyję w tobie, to czemu się dąsasz?”
Największą barierą, by usłyszeć
i PRZYJĄĆ głos Jezusa w swoim życiu jest nasze „ja”.

Mogę twierdzić, że Jezus jest Panem mojego życia,
jednak prawdą jest, że często panem mojego życia jest moje „ja”.
Ono często związuje ręce Jezusowi i odmawia Mu oddania mojej woli.

Tak samo jak kiedyś do Marii i Pawła, dzisiaj Jezus mówi do mnie.
Nieraz ciężko jest słuchać Jego głosu,
bo wymaga uniżenia się, zrezygnowania ze swoich racji,
ze swoich pomysłów, ze swoich wyuczonych zachowań, uzależnień.

Ale to jest istotą bycia chrześcijaninem nie tylko z nazwy.

10 komentarzy:

  1. Nasz Dobry Pasterz, Jezus! On nigdy nas nie opuści, On zawsze będzie obok i będzie nas wołał. Za to chwała naszemu Stwórcy, za Jego syna, a naszego Zbawiciela i Przyjaciela, za Tego, w którym każdego dnia odnajdujemy ukojenie naszej duszy. Chwala Temu, ktory zna nas najlepiej i dal nam serce, w ktorym mieszka Jezus Chrystus! Jesli mocno będziemy wierzyć w to ,że słyszymy głos naszego Pasterza, będziemy go słyszeć każdego ranka i wieczora. Ale tak jak piszesz Radku, trzeba rozszerzyć serce swoje i wpuścic tam Jezusa, swoja JA niszczyć każdego dnia coraz bardziej.
    PS. szkoda, że nie pogadaliśmy w Krakowie :) pozdrawiam, Pan z Tobą!

    Dagmara

    OdpowiedzUsuń
  2. To wspaniałe, że Pan Jezus czuwa ciągle nad tymi którzy Jemu ufają, czasami różne okoliczności zyciowe, trudności mogą nasuwac mysli, że Pasterz oddalił sie lub moze jak na Morzu Galilejskim zasnął w łodzi i nie czuwa nad bezpieczeństwem uczniow. To jednak próba ufności i wiary dla tych którym "wszystkie rzeczy dopomagaja ku dobremu" dozwalane w celu wzmocnienia charakteru i wyrobienia sobie jeszcze wiekszej ufności do Niego, bo naprawdę ON jest przewspaniałym Pasterzem i jestem szczęsliwy że jest ktoś taki.Oby zawsze umiec słuchać tego głosu. Pozdrawiam Was gorąco adam_h

    OdpowiedzUsuń
  3. Mówić, że On jest Panem - łatwo, i często to tylko pustosłowie.

    Bo w ostatecznym rozrachunku - liczy się to, czy za Nim idziesz, czy za kimś innym. Kto jest twoim pasterzem.

    OdpowiedzUsuń
  4. To prawda, nieraz ciężko słuchać Bożego Głosu, nieraz trudno przyjąć Jego Słowo, ale pragnienie by jednak w Nim trwać, dodaje sił i determinacji... Pomaga podnosic się z chwilowych upadków i iść wciaż naprzód... by dążyć do doskonałości, również w słuchaniu Go :)

    Pozdrawiam

    Ella

    OdpowiedzUsuń
  5. Największym szczęściem człowieka jest oddać się w ręce Jezusa, słuchać Jego głosu i podążać w Jego ślady... Wąska to droga ale tylko jedyna, która prowadzi do absolutnego spełnienia.. Pozdrawiam..

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzisiaj w trakcie modlitwy na c.h. usłyszałam od Pana słowo: "gdzie jest pycha, nie będzie błogosławieństwa". Chce mieć otwarte uszy by słyszeć. Otwieraj nasze uszy Panie, byśmy słysząc, słuchali.

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzeba wiele trudu, aby to nasze ,,ja" utemperować. Bóg je ciosa, bo sami nie dalibyśmy rady. W tych przeciwnościach, czasem zagubieniu trzeba ...UFAĆ... Bóg nas ćwiczy, ale nie opuszcza. Zawsze znajduje, woła po imieniu, bierze na ramiona; bo przecież to ...Dobry Pasterz... i zależy Mu na każdej, nawet lichej owieczce ;)
    ...Tylko trzeba CHCIEĆ słuchać ...

    OdpowiedzUsuń
  8. @ Dagmara

    Tylko przywitać się udało.
    Zapraszam do siebie;
    na w niedzielę 31 października
    (święto reformacji)
    w naszym zborze
    organizujemy wspólne nabożeństwo
    z tej okazji razem
    z innymi chrześcijańskimi kongregacjami
    naszego miasteczka.

    Zapraszam;
    po nabożeństwie spokojnie
    byśmy sobie porozmawiali.

    @ Adam, Palabra, Ella, Krysia, Kamila, Ludmiła
    - dzięki!!
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Owce sa zwierzetami o najslabszym poczuciu orienatcji oraz jednymi z nielicznych, ktore nie maja naturalnego systemu obrony. Zaatakowane przez wilka panikuja, a nastepnie biegaja w kolko dopoki wilk ich nie pozre. Dlatego tez potrzebuja stalej opieki i ochrony Paterza, a kiedy sie zgubia, by ich odnalazl. Dziekuje Ci Panie, ze jestes naszym prwadziwym Pasterzem.

    Ewa S

    OdpowiedzUsuń
  10. W moim osobistym mniemaniu kluczem do bycia posłuszną owcą jest tu pokora lub jej brak...

    OdpowiedzUsuń