czwartek, 7 października 2010

koncert Syloe

W sobotę o godz. 18 w Krakowie,
w NCK-u, w sali 203 (mała sala koncertowa)
odbędzie się koncert zespołu Syloe;
śpiewamy repertuar: "Czy znasz Jezusa?"

Syloe to nazwa sadzawki w Jerozolimie
z czasów Jezusa, której woda miała
niesamowitą moc uzdrawiania.
Słowo Syloe zapożyczyliśmy z historii
Nowego Przymierza, aby nazwać nasz zespół,
z nadzieją, że ta społeczność,
na wzór tamtej wody, będzie miała podobną moc.
Będzie odrywała nas od rzeczywistości,
tworzyła przyjaźnie, rozwijała ducha...

I zaiste tak jest.
Śpiewamy już 5 lat.
Oprócz utworzonych przyjaźni,
tworzą się małżeństwa,
rodzą się dzieci;
zespół się zmienia.
W tym roku zespół mocno się odmłodził.
Posłuchajcie sami.

Zapraszam!

Poniżej umieszczam
naszą wizytówkową pieśń, Syloe,
którą zaśpiewamy w sobotę.


13 komentarzy:

  1. Ależ się cieszę! Roczna przerwa, to jednak długo. Dziękuję za zaproszenie, przyjdę na pewno Was posłuchać.
    Pozdrawiam serdecznie :-)))
    M

    OdpowiedzUsuń
  2. UDANEGO KONCERTU :)

    Ella

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że nie mieszkam w Polsce ale życzę wam aby wielu mogło jezusa przez ten koncert poznać.. Pozdrawiam..

    OdpowiedzUsuń
  4. @Małgosia,
    mam nadzieję, że tym razem
    już odważnie podejdziesz
    do mnie i poznamy się.

    Do zobaczenia:)

    @Ela, Krysia
    dzięki

    OdpowiedzUsuń
  5. Radku,
    Taki zamiar mam, i mam nadzieje, że nie stchórzę;-)
    Zatem do zobaczenia :-))
    M

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja tego dnia o tej porze będę mieć wielkie sprzątanie po wielkiej zmianie wykładziny :) Pozdrawiam i życzę owocnego koncertu! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niech Bóg błogosławi Was jutro swoim Duchem i otwiera serca ludzi, tak by mogli doświadczyć Jego miłości i pokoju.

    OdpowiedzUsuń
  8. czasem, jak slucham Syloe, czuje sie troche staroswiecko z moim przywiazaniem do repertuaru, jaki spiewalismy w Seli :), bo ta Wasza muzyka jest taaaaka inna - ale zaraz mysle sobie, ze oto mam wyzwanie, pole do pracynad poszerzeniem swoich przywiazan :)
    Czyzbym juz odczuwala roznice pokolen? :D

    kasia s

    OdpowiedzUsuń
  9. No i jak? Fajnie było? Udał się Koncert?

    OdpowiedzUsuń
  10. Krysiu, parę osób tu zaglądających było;
    z Małgosią (M) spotkaliśmy się pierwszy raz
    w realu. Myślę więc, że jest parę osób,
    co może zdać relację:)

    Z mojej strony - koncert,
    jak najbardziej się udał;
    poza paroma wpadkami muzycznymi
    (choć nie wszyscy je uchwycili)
    imię Pana było błogosławione.

    OdpowiedzUsuń
  11. :-)Czuję, że zostałam wywołana do odpowiedzi:-)))
    Tak, koncert był udany, a wpadki, nawet jeśli jakieś były, to są nieistotne, były zbyt małe, żeby o nich wspominać;-). Poza tym na koncert przychodzi się słuchać- wtapiać w muzykę, w słowa, w głosy,pobyć ze sobą w tej krótkiej szczególnej chwili, a nie wyłapywać potknięcia. Sama mam swoją ulubioną pieśń, która ideału wykonania nie osiągnęła(jeszcze), a ja, właśnie ją bardzo lubię i słyszę wciąż. A jeśli brać pod uwagę fakt, że czas przed koncertem i po koncercie przyniósł także niemałe emocje, to krótko mówiąc, było wspaniale. Dziękuję!

    Małgorzata "odważna" :-)))

    OdpowiedzUsuń
  12. dzięki Małgosiu!

    ;)

    P.S. odważna zapisałbym wielkimi literami:))

    OdpowiedzUsuń
  13. No to super, że się wszystko udało i Imię Pana zostało uwielbione.. Pozdrawiam..

    OdpowiedzUsuń