piątek, 5 listopada 2010

Otwórz nasze oczy

Panie, otwórz nasze oczy,
abyśmy w naszych braciach i siostrach
Ciebie rozpoznali.

Panie, otwórz nasze uszy,
abyśmy usłyszeli płacz i wołanie głodnych,
zmarzniętych, przerażonych
i zgnębionych.

Panie, otwórz nasze serca,
abyśmy potrafili kochać siebie
tak jak Ty nas kochasz.

O Boże, daj nam, proszę,
dar z wszystkich, jakie znamy, najcenniejszy:
serce przepełnione miłością do Chrystusa.
Amen.

(Matka Teresa)

8 komentarzy:

  1. Matka Teresa jest Świętą z charakterem! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przepadam za matką Teresą, ale czasem coś dobrego napisze ;). Jednak tutaj w tej modlitwie wydaje mi się, że miłość do siebie mamy, gorzej z miłością do bliźnich...

    OdpowiedzUsuń
  3. Właściwie nie bardzo rozumię dlaczego modlitwa tej niewiasty została umieszczona na tym blogu.Papież też modli się wzniosłymi słowami ........

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze, że chociaż napisałeś/aś
    "wydaję mi się".
    Zastanawiająca jest dla mnie nieraz
    śmiałość w ocenie czyiś modlitw
    czy czyjejś służby dla Pana.
    Rozumiem, że własne (Twoje)
    modlitwy są pełne miłości
    do bliźnich,
    a przykładowa,
    cytowana powyżej autorki już nie.

    "Niechaj każdy bada własne postępowanie..."
    pisał ap.Paweł.
    Wydaje mi się, że słusznie!


    Ja właściwie nie bardzo rozumiem postawionego przez ciebie pytania.

    Wyczuwam w nim ducha pobożnej dumy:
    " to dla mnie dostępny jest Bóg,
    a nie dla źle wierzący
    (czytaj: przede wszystkim katolików) innych
    bliźnich (broń Boże nazywać braćmi).

    Jakie kryterium stosujesz stawiając
    drabinę hierarchii, która wyznacza kogo można cytować a kogo nie, kogo modlitwy można uznać za szczere, a kogo nie?

    Proszę - jeżeli odpiszesz - podpisz się.

    Pozdrawiam Cię!

    OdpowiedzUsuń
  5. To nie jest ważne kim ja jestem, ale mam chyba prawo mieć własne zdanie i je wypowiedzieć. Nie chodziło o to kto może modlić się a kto nie. Moim zdaniem modlitwa to łączność człowieka z Bogiem i Bóg ją przyjmie albo nie .Ja absolutnie w tej sprawie nie zabieram głosu.Moja uwaga była tylko czy należy modlitwy rejestrować i przepisywać. Zarzucasz mi dumę - dziękuję ale chjyba Tobie jej nie brak ponieważ uważasz Swoje myśli za niepodważalne. Inne zdanie to odrazu atak .Moje imię tu niepotrzebne i więcej nie zabiorę głosu. Zrozumiałam ; oczekujesz tylko pochwał blogu.

    OdpowiedzUsuń
  6. W Biblii mamy zarejestrowane
    i przepisane około 650 modlitw.
    Niektóre były bezpośrednio spisane przez swych autorów, jak Psalmy,
    inne zarejestrowane przez słuchaczy
    i zapisane.

    Twoja powyższa wypowiedź odnosi się do modlitwy Matki Teresy + dodałeś Papieża.
    Wiesz, jestem wyczulony na czynienie klasyfikacji ludzi bardziej bliższych czy mniej bliższych Bogu. Niestety, ale Twoje powyższe wypowiedzi niosą taki posmak.

    "Jednak tutaj w tej modlitwie wydaje mi się, że miłość do siebie mamy, gorzej z miłością do bliźnich."

    Mam szacunek do tej kobiety, tym co robiła,
    i będą bronił jej przed takimi ocenami.


    Nie odniosłaś się do bloga, ani do mnie,
    ale bezpośrednio do osoby, której nie znasz,
    a której świadectwo życia wymaga szacunku.

    Na co dzień spotykam się z odmiennością myśli
    u moich przyjaciół i dobrze ze sobą żyjemy.
    Daleko mi do uznania swych myśli, za niepodważalne.

    Dalej Cię pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jednak muszę się odezwać - ponieważ pierwszy wpis został mi przypisany a nie był mój , no niestety dwa anonimowe to nie znaczy obydwa od tej samej osoby. Przepraszam i znikam. ZBĘDNA BYŁABY DALSZA DYSKUSJA.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dlatego proszę o podpisywanie się.
    To takie proste.

    OdpowiedzUsuń