wtorek, 25 stycznia 2011

nie grzesz


Kiedy to usłyszeli,
jeden po drugim zaczęli odchodzić,
poczynając od starszych,
aż do ostatnich.
Pozostał tylko Jezus
i kobieta,
stojąca na środku.
Wówczas Jezus podniósłszy się
rzekł do niej:
Kobieto, gdzież oni są?
Nikt cię nie potępił?
A ona odrzekła: Nikt, Panie!
Rzekł do niej Jezus: I Ja ciebie nie potępiam.

Idź i nie grzesz więcej
(J.8:9nn)


Bóg często działa bez naszej woli,
ale nigdy wbrew naszej woli.
Nie łamie naszej wolności,
bo stworzył w nas wolną wolę,
abyśmy świadomie dokonywali wyborów.
Każdy ma wybór.
Bóg może wskazać właściwą drogę
- posługując się ludźmi, wydarzeniem, swoim Słowem... -
po czy pozostawi nam drogę wyboru, tego czego pragniemy.
Bóg nie łamie woli człowieka.
Mówi do nas, jak Jezus do cudzołożnicy
"idź i nie grzesz więcej"
ale to czy się posłuchamy, zależy od nas.

Kiedy mam złe pragnienie sprawdza się moja wola.
Grzech zniewala, nieraz zwycięża.
Jednak do Kaina Bóg powiedział:
Grzech leży u wrót i czyha na ciebie,
a przecież ty masz nad nim panować. (Rdz.4:7)

Niestety, nie zawsze potrafię zapanować.

Przez to wiem, że diabeł uderzy cię w twarz twoim grzechem.
Oskarży, zechce zdeptać.
Bóg przez grzech wskaże ci,
że chcąc być silny w Chrystusie musisz doświadczyć,
jak słaby jesteś bez Niego.
Wskaże zwycięstwo, kiedy dostrzeżesz swoją słabość.
Z tobą zrobi wszystko. Bez ciebie nic.

I jeszcze jedno.

Pocieszająca jest myśl, którą unaocznia Jezus przy spotkaniu
z grzeszną prostytutką i świętymi, uczonymi w Piśmie:
„Odpuszczam każdą dobrowolnie wyznaną winę,
LECZ obnażam każdą skrytą”.

No właśnie.
Tylko czy jest ona dla mnie pociechą, czy może przestrogą?

2 komentarze:

  1. Nie grzesz. A dlaczego? Dopowiadając, jak Ananiasz do Pawła wczoraj: "Bo wobec wszystkich ludzi będziesz świadczył o tym, co widziałeś i słyszałeś. Dlaczego teraz zwlekasz?" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Odpuszczam każdą dobrowolnie wyznaną winę,
    LECZ obnażam każdą skrytą" - o to właśnie chodzi.

    Kiedy myślę o niewyobrażalnym Sądzie Ostatecznym, to stają mi przed oczyma słowa: "słowo (...) sądzić ich będzie". Słowo, które przenika do rozdzielania kości i szpiku jak mówi ap. Paweł. Przed którym wszystko co skrywane w ciemności naszych serc i myśli wyjdzie na jaw. Jaki z tego wniosek dzisiaj?

    Chcesz stanąć przed Jezusem i mieć świadomość, że wszystko co w Tobie było skrytego wyjdzie na jaw? Każda plugawość którą tak skrzętnie chowałeś pod przykryciem porządnego męża, ojca, sąsiada?

    Tylko dzisiaj można z tego wsyztskigo się oczyścić tak, że grzechów naszych już nikt nie wspomni więcej! Bogu niech będą za to dzięki, że jest miłością która przykrywa moją grzeszność.

    http://jemuzaufac.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń