piątek, 18 lutego 2011

chodzić po wodzie


A On rzekł:
„Przyjdź!”
Piotr wyszedł
z łodzi
i krocząc po wodzie,
przyszedł do Jezusa
(Mat. 14:29).


Mocy Bożej doświadczamy wówczas,
gdy zawierzymy Jezusowi całkowicie, na 100 %.
Doświadczamy jej w takim stopniu,
w jakim stopniu będziemy potrafili zaufać.

Zastanawiam się,
czy większym szokiem było dla Piotra
chodzenie po wodzie czy tonięcie?
Później Piotr tonął jeszcze trzy razy,
kiedy kur zapiał.
Za każdym razem nie utonął,
ale uczył się chodzić po wodzie.

Ile razy należy się topić,
by nauczyć się chodzić po wodzie?

Tu uwaga: Judasz nie tonął jak Piotr.
Ale gdy zaczął tonąć,
szybko nabrał wody w usta i poszedł na dno.
Nie zawołał do Pana: „Ratunku!”.
Nie nauczył się pływać.
Nie chodził po wodzie.
Zginął.

Może dobrze jest od czasu do czasu tonąć,
by nauczyć się chodzić po wodzie?
Nie nauczę się niczego, jeżeli nie zaryzykuję,
nie uwierzę i nie stanę na tafli wody.

Judasz był bierny, podczas gdy Piotr się uczył.
Piotr stał się filarem wśród apostołów.
Judasz – „filarem” wśród przeklętych.

5 komentarzy:

  1. Trudno jest ufać tak na 100% to zawsze będzie życiowa nauka i walka z tym, który nie chce aby nasza ufność była pełna... baaa czasem nawet buduje złudzenia tej ufności.

    OdpowiedzUsuń
  2. Paraliżuje nas strach, lęk.

    Fajnie, że napisałaś o "złudnej ufności".
    Możemy bowiem używać wielkich słów,
    modlić się pięknie,
    żyjąc jednocześnie w lęku
    wypieranym tymi właśnie słowami.
    Uwierzyć we własne wyobrażenie o sobie.
    Mieć spokój, mimo życia w kłamstwie.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Nie wejdę do wody dopóki nie nauczę się pływać." - Czasami tak mówimy zasłaniając się rozsądkiem - i nic się w naszym życiu nie zmienia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Strach od zawsze był bronią tej drugiej strony. Zapewne dlatego w Biblii, zawsze gdy Bóg posyłał kogoś na misję mówił coś w stylu: "nie lękaj się!" albo "bądź mężny i mocny". Potem zapewniał, że jest tuz obok aby wesprzeć tego, kogo posyła.

    Nie wolno się bać. Trzeba wyjść z tej łodzi.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ma nauki bez ryzyka. Bez wiary nie moglibyśmy na pewno stwierdzić, że 2 i 2 to 4. Bo na przykład - skąd na pewno wiadomo że 4? W końcu to jest kwestia przyjęcia odpowiedniego znaku. W świecie panuje chaos, który ludzie w większości sami wytworzyli. Czasem, jak spojrzę wstecz na moje życie... Aż ciarki mnie przechodzą. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń