poniedziałek, 30 maja 2011

gesty i słowa... i mały książę


"Spójrz! Widzisz tam łany zboża?
Zboże, które jest złociste,
będzie mi przypominało ciebie.
I będę kochać szum wiatru w zbożu..."

("Mały Książę";
Antoine de Saint-Exupéry)


Niesamowite, jak wielką,
pozytywną moc ma gest,
słowo wypowiedziane
w odpowiedniej momencie.
Uwieńcza przyjaźnie…
Kto posiada tą umiejętność,
co i jak powiedzieć przyjacielowi
w przeżywanej wspólnie chwili
nadaje życie przeszłości.
Słowa wyryte zostają na zawsze w pamięci,
kojarzone z tą jedną chwilą…

Może w takim właśnie momencie Salomon czynił refleksję,
że właściwe słowo, jest jak plaster miodu,
słodyczą dla duszy i lekiem dla ciała (Prz.16:24).

Tak, to działa.
Właśnie uśmiecham się do paru takich wspomnień.

1 komentarz:

  1. Słowa wypowiadane z ust Przyjaciela mają zawsze największą wartość :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń