niedziela, 22 maja 2011

stworzeni i przeznaczeni


Ojciec mój przez to dozna chwały,
że owoc obfity przyniesiecie
i staniecie się moimi uczniami(...)
Nie wyście Mnie wybrali,
ale Ja was wybrałem
i przeznaczyłem was na to,
abyście szli i owoc przynosili,
i by owoc wasz trwał
– aby Ojciec dał wam wszystko,
o cokolwiek Go poprosicie
w imię moje
(J. 15:8,16).


Esencją słów Jezusa jest owoc.
Niepojęty w swej miłości, nasz Ojciec
ma względem nas swój plan
– z naszego życia rodzący się owoc.
Kiedyś Pan Jezus powiedział:
Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego,
który Mnie posłał, i wykonać Jego dzieło(J.4:34).

Teraz te słowa chce zaszczepić w nas!
Działaniu Boga w człowieku przyświeca cel.
Wybrał nas, abyśmy przynosili owoce.
Jesteśmy bowiem Jego dziełem,
stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych czynów,
które Bóg z góry przygotował, abyśmy je pełnili(Ef.2:10).

Jesteśmy stworzeni i przeznaczeni,
by przynosić Bogu owoc.
Jakim jestem drzewem?
Jakie owoce zrywają ze mnie ludzie?
Jakie owoce dostrzega we mnie Bóg?
Jezus, przechadzając się po ziemi judzkiej,
przystanął pewnego razu przed drzewem figowym
porośniętym obfitym listowiem.
Był głodny i chciał zjeść owoc figowego drzewa.
Niestety, nie znalazł żadnego.
Tylko bujne liście.
Patrząc z daleka, można było spodziewać się owocu.
Podchodząc bliżej, znaleźć tam można było tylko liście.

Chcę wystrzegać się liści zewnętrznych pozorów,
form i sztuczności, martwych ceremonii i obrzędów.
Te Jezus przeklina. I ja przeklinam takie życie.
Chcę wydawać dobre owoce,
które mogę przynosić tylko wtedy,
kiedy trwam w Krzewie Winnym – w Chrystusie.

3 komentarze:

  1. Bóg jest głodny, syci się owocami naszej pracy i naszą miłością :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aby cieszyć się owocami potrzebna jest ciężka praca. Obyśmy nigdy - zwłaszcza w chwilach trudnych nie poddawali się.

    OdpowiedzUsuń
  3. Warunek, to trwanie w Nim, Jezusie Chrystusie bez którego nic nie możemy zrobić. Moje owoce są wizytówką moich prawdziwych korzeni.

    Dziękuję za ten post:)

    OdpowiedzUsuń