sobota, 14 maja 2011

Prawdziwie Ty jesteś Bogiem ukrytym...


Prorok Izajasz
powiedział kiedyś:
Prawdziwie Ty jesteś Bogiem ukrytym,
Boże Izraela, Zbawco
(Iz. 45:15).



Nieraz dzieją się w naszym życiu rzeczy,
które nazywamy dziełem przypadku, losem.
Kiedy opowiadam o Bożej opiece, nierzadko słyszę:
„To był przypadek, zbieg okoliczności.”
Odpowiadam wówczas, że owszem, tylko zastanawiające jest to,
że kiedy się nie modlę, nie ma tych przypadków.
Kiedy się zaś modlę mnóstwo tych zbiegów okoliczności.

Bóg się nie zmienia. Tak, jak działał w życiu biblijnych
mężów wiary, tak działa dzisiaj w tych co wierzą
i spragnieni Jego obecności.
Być może nie usłyszmy dziś z nieba Jego głosu,
być może nie przemówi do nas jak do patriarchów Izraela,
ale jednak mam pewność, że jest blisko
i jawnie prowadzi swoimi drogami, tego, kto Go szuka,
kto pragnie doświadczać realności Jego osoby.

Jutro odbędzie się koncert zespołu Hagada, który organizuję
przy okazji 63 rocznicy odrodzenia się Izraela.
Rocznica ta przypada dokładnie dzisiaj.
Parę miesięcy temu po dziękczynnym spotkaniu modlitewnym
m.in. za to, że Bóg błogosławił w przygotowaniach
jutrzejszego koncertu stanąłem samochodem
na skrzyżowaniu na czerwonym świetle.
Gdy zapaliło się zielone,
w dziwny sposób zgasł mi samochód.
Poczułem, jakby ktoś położył swoją stopę na hamulcu,
tak, że samochód zgasł.

Gdy zapaliłem po kilku sekundach zobaczyłem przejeżdżający
z bardzo dużą prędkością Jeep na czerwonym świetle.
Gdyby nie to, że moje Seicento zgasło,
pędzący Jeep wjechałby wprost na mnie.

Nie wyszedłbym z tego żywy.
Pozostałyby tylko plany koncertu...
i płacz najbliższych.

Przeżyłem, dzięki Bożej, niewidzialnej interwencji.
Pisałem już o tym…
Dziś dalej mówię: HALLELUJAH!!!

Tak samo w ukryciu Bóg działa dzisiaj w obronie Izraela.
Wybiera często drogę ukrytego działania,
gdzie niekoniecznie fizycznie zobaczymy Jego działanie.
Nie zobaczymy Boga z ognistym mieczem na pędzącym rydwanie,
jak broni swój lud. Bóg działa inaczej.
Działa niewidocznie, dla tych, którzy nie chcą Go zobaczyć.

W Biblii możemy zobaczyć,
w jaki sposób Bóg stawał w obronie Izraela.

W Drugiej Księdze Kronik w rozdziale 20
przeczytamy, jak Izrael zostaje otoczony przez
dużo liczniejszych wrogów w potrójnej sile
– Ammonitów, Moabitów i mieszkańców góry Seir.
Król Izraela, Jozafat po naradzie z ludem Izraela
zaczyna modlić się wraz z całym ludem wielbiąc Boga.
W tym czasie dzieje się dziwna rzecz.
Wrogowie wybijają się nawzajem,
a Izraelitom pozostaje zebrać tylko łupy.
Izrael w ogóle nie walczy w tej wojnie. Zbiera tylko łupy.
Bóg za nich walczy.
W jaki sposób?
Nie walczyli w obronie Izraela aniołowie,
ani ogień nie spadał z nieba.
Bóg użył ANARCHII.

Inny przykład:
Zwycięstwo 300-osobowej armii Gedeona nad liczną,
jak szarańcza armią medianicką (zob. Księga Sędziów 7).
Na skutek bojowych okrzyków i trąbieniu na rogach Izraela
Bóg sprawił, że Medianici wybili się nawzajem.
Kto by dziś powiedział, że to Bóg tak sprawił?

Natomiast w jednym jak i w drugim przypadku
z Izraelem był Bóg i to Bóg walczył.
Tylko, że Najwyższy działa niewidzialnie.
Walczył z wrogami Izraela anarchią.
W tamten czas to była metoda Jego walki.

Ale niejeden może zanegować, z ironią zapytać - "Gdzie tu Bóg?"

Przecież to zbieg okoliczności, fart, przypadek.
Narody się zwaśniły i wybiły nawzajem.
Izrael miał szczęście.

…a jednak Biblia daje świadectwo,
że to Bóg walczył zamiast Izraela.

Współcześnie…
przypomnijmy sobie wojnę o Kuwejt.

Irackie wojska najechały na Kuwejt,
równocześnie grążąc, że jeżeli USA wtrąci się
do tej wojny to zaatakują naród izraelski
używając broni biologicznej i chemicznej.
Taki atak stanowiłby zagładę dla większej części Izraela.
Izrael w tej irackiej agresji stał z boku, nie walczył.
Został zaatakowany (wystrzelonych 39 rakiet na Izrael),
nie odpowiedział.
Jak się to wszystko skończyło?
Wrogowie Izraela walczyli ze sobą,
stracili wpływy polityczne i wrogi Izraelowi Irak poległ.
Izrael nie użył żadnego działania zbrojnego,
a jego wrogowie polegli.

Ale czy wojnę w zatoce perskiej ktoś uznaje za interwencję Bożą?
Pewnie nie. Wielu uzna Boga za obrońcę Izraela, kiedy Ten
na rydwanie ognistym zjedzie z nieba i stoczy bój
z aniołami swymi w obronie Izraela.
Wielu mówi, że uzna Boga, jeżeli Bóg właśnie w taki
niesamowity sposób ukaże się w ich życiu.

Takie oczekiwanie co do Mesjasza mieli faryzeusze,
a Mesjasz, przyszedł, jako baranek na rzeź prowadzony.

Bo myśli moje nie są nie są myślami waszymi,
ani wasze drogi moimi drogami – wyrocznia Pana (Iz.55:8).


Jak często, dziś, gdy Bóg interweniuje w naszym życiu,
przypisujemy to przypadkowi, losowi, szczęściu…
Warto zastanowić się nad tym,
bo jak wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał
niegdyś Bóg do postaci o których czytamy w Biblii,
dziś przemawia również

2 komentarze:

  1. Ostatnio czytając Księgę Sędziów bardzo spodobała mi się historia Gedeona, który zadał pytanie - "Za pozwoleniem, mój panie, ale jeśli Bóg jest z nami to dlaczego to wszystko się stało"? (nie wiem czy dokładnie cytuję, ale sens jest właśnie taki). Gedeon jest mi czasem bardzo bliski, bo i ja czasem zadaję to pytanie, np. gdy widzę pseudokibiców mordujących innych ludzi tylko dlatego że tamci kibicują innemu klubowi albo gdy słyszę o tym, że samotna matka chce oddać dziecko z biedy. Wierzę jednak mimo wszystko w sprawiedliwość Bożą - to wszystko nie może zostać bez kary...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz racje przemawia a tak wielu z nas choć patrzy na Jego znaki to ich nie widzi.

    OdpowiedzUsuń