niedziela, 31 lipca 2011

dwa państwa


Dzisiaj mija kolejna rocznica
śmierci króla Belgii,
Baudouina I.
W 1990 r, szerokim echem
w świecie odbiła się
decyzja Baudouina
o zrzeczeniu się
władzy z powodu
niemożności podpisania projektu
ustawy aborcyjnej uchwalonej
przez belgijski parlament.

Najwyższa władza Belgii złożyła pokłon władzy jeszcze wyższej.

Żyjemy w świecie składającym się z dwóch części:
widzialnej i niewidzialnej.
Paweł apostoł pisał, że kochający Boga ludzie wpatrują się
nie w to, co widzialne, lecz w to, co niewidzialne (2Kor.4:18).
Dalej pisał, że to co widzialne jest doczesne,
a to co niewidzialne jest wieczne.


Nasza ojczyzna jest w niebie (Flp.3:20)
– napisał na koniec stawiając
po jednej stronie wierzących, a po drugiej stronie ludzi
zbytnio troszczących się o doczesność przemijającego świata.
Przez całą Biblię przebija się prawda, że choć wierzący żyją
na tym padole, jak wszyscy ludzie, w istocie ich ojczyzna
jest z nie tego świata.
Mają dwa obywatelstwa,
obywatelstwo ziemskie oraz obywatelstwo państwa niebieskiego.
O Abrahamie napisano: Dzięki wierze ten, którego
nazwano Abrahamem, usłuchał wezwania,
by wyruszyć do ziemi, którą miał objąć w posiadanie.
Wyszedł nie wiedząc dokąd idzie.
Dzięki wierze przewędrował do Ziemi Obiecanej,
jako ziemi obcej, pod namiotami mieszkając
z Izaakiem i Jakubem,
współdziedzicami tej mej obietnicy.
Oczekiwał bowiem miasta zbudowanego
na silnych fundamentach, którego architektem
i budowniczym jest sam Bóg (Hebr.11:8-10).

Dlatego, dla tych, co uwierzyli,
lojalność względem państwa Bożego
jest ważniejsza niż do państwa ziemskiego.
Dlatego apostołowie, gdy stanęli przed Sanhedrynem,
który surowo zakazał im nauczać o Jezusie,
powiedzieli: Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi (Dz.A.5:29).
Dlatego Baudouin stając przed wyborem
zachowania władzy króla
z przekroczeniem prawa Króla większego od niego
lub utracenia władzy z zachowaniem prawa
ustanowionego przez Kogoś większego nie on,
wybrał to drugie, wiedząc, że choć może tu na ziemi coś straci,
zyska skarb w niebie.

Przez takie decyzje w glebie tego świata,
pełnego przewrotności i bezładu, zapuszcza korzenie inny świat,
w którym miłosierdzie i prawda spotykają się ze sobą,
ucałują się sprawiedliwość i pokój.
Prawda z ziemi wyrośnie,
a sprawiedliwość wychyli się z nieba.
Pan sam obdarzy szczęściem,
a nasza ziemia wyda swój owoc
(Ps. 85:11nn).

Dziś patrzę z podziwem na decyzję Baudouina.
Wiedział, że władza, jaką sprawował,
niezależnie od przywilejów, jakie mu dawała, ma swój kres.
Wiedział, że jego życie również ma swój kres.
Jako król uniżył się przed Królem.
Określił się jasno, które świat bardziej go interesuje.

Wspominając dziś o tym, wiem,
że i ja każdego dnia staję przed wyborem,
komu bardziej jestem lojalny?
Co porywa moja serce?
Jakiemu państwu służę?
Gdzie tak naprawdę jest moja ojczyzna?
Do jakiego miasta dążę?
O jakim domu marzę?
Wszystko rozgrywa się w sercu.
Do czego bardziej ono przywiązane?

Nierzadko też, trzeba werbalnie się określić,
po jakiej stronie stoję…

Odpowiedzią jest nasza codzienność

2 komentarze:

  1. Wspaniale napisane. Dziękuję za ten tekst:)
    To niezwykłe, że natknęłam się na niego właśnie dziś... w dniu kiedy podczas ważnej rozmowy dotyczącej mojej pracy, zdobyłam się na to by jasno określić co jest dla mnie ważne a co nie... Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się Edyta, że ten tekst mógł być uzupełnieniem tego niezwykłego dnia:)
    Serdeczny uścisk dłoni!

    OdpowiedzUsuń