niedziela, 24 lipca 2011

poetyckie pochylenie nad psalmem 137

Nad rzekami Babilonu
Nad rzekami Babilonu -
tam myśmy siedzieli i płakali,
kiedyśmy wspominali Syjon.
Na topolach tamtej krainy
zawiesiliśmy nasze harfy.
Bo tam żądali od nas
pieśni ci, którzy nas uprowadzili,
pieśni radości ci, którzy nas uciskali:
"Zaśpiewajcie nam
jakąś z pieśni syjońskich!"
Jakże możemy śpiewać
pieśń Pańską
w obcej krainie?
Jeruzalem, jeśli zapomnę o tobie,
niech uschnie moja prawica!
Niech język mi przyschnie do podniebienia,
jeśli nie będę pamiętał o tobie,
jeśli nie postawię Jeruzalem
ponad największą moją radość.

Przypomnij, Panie,
synom Edomu,
dzień Jeruzalem,
kiedy oni mówili: "Burzcie, burzcie -
aż do jej fundamentów!"
Córo Babilonu, niszczycielko,
szczęśliwy, kto ci odpłaci
za zło, jakie nam wyrządziłaś!
Szczęśliwy, kto schwyci i rozbije
o skałę twoje dzieci.



nad rzekami niewoli
stanąłem i zapłakałem
nad utraconą wolnością

wspomnienia bolą

a kiedy byłem wolny
odwróciłem się
od WOLNOŚCI
którą jest Bóg

nasycałem się słowami

teraz siedzę
i płaczę
a słowa -
już zbrzydły

tęsknota boli

na szczęście Bóg
otworzy przede mną
nowe małe okienko
nad rzekami
przebaczenia

(wiersz napisany w dniu przygotowań
do wieczornych impresji nad psalmem 137 w 2007 r.
podczas letniego zgrupowania społeczności Syloe)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz