piątek, 29 lipca 2011

udało się!

Wybieram się jutro z Tomkiem i Darią,
oraz córeczkami Darii - Karolinką i Oliwią do Lidzi i jej taty.
Jestem podekscytowany tym, w jaki sposób Bóg wyciąga Lidzię
z anoreksji, z którą walczy od tak wielu lat.
Cieszę się, że z każdym telefonem słyszę u Lidzi
co raz większą radość i wdzięczność Bogu,
że się udało. Po tylu latach... udało się!
Dziś Lidzia waży już 45 kg.
Powróciła do normalnego życia.
Co raz więcej się uśmiecha.
Robi porządki w domu i koło domu.
Urzeczywistniają się jej marzenia,
by wygrać z chorobą i pomagać innym, którzy walczą.

Jutro robimy ognisko i pieczone ziemniaki.
Kosztujemy radości z życia, nieprzypadkowych spotkań,
rodzących się uczuć i przyjaźni.

3 komentarze:

  1. To naprawdę wspaniała wiadomość! 45 kg to nie tak mało wbrew pozorom :) Tym bardziej że nie wiem jakiego wzrostu jest Lidzia, ale to nie jest ważne w tej chwili, najważniejsze jest to, że dzięki Bogu wygrała walkę z chorobą. Walkę, w której wielu przegrywa. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wielkie brawo dla Lidii:) chwała Panu!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dołączam się do tej radości! Chwała Panu! :)

    OdpowiedzUsuń