sobota, 13 sierpnia 2011

owoc rodzi owoc


Bez owocu nie ma rozmnażania.
Jeżeli jakaś roślina chce się rozmnożyć,
to robi to przez owoc.
W owocu jest nasienie.
Owco spada,
nasienie wchłania się w ziemię
i wyrasta nowe życie
– nowe drzewo i nowe owoce.
Jeżeli nasienie jest złe,
wyrośnie wadliwa roślina, złe życie.
Jeżeli nasienie jest dobre,
wyrośnie zdrowa roślina, dobre życie.

Owoc rodzi owoc.

Tą zasadę obrazuje nasze życie.
Kiedy będzie we mnie owoc nieprzebaczenia,
wydam owoc zgorzknienia,
potem wydam owoc obmowy, złości, nienawiści.
Zły owoc rodzi złe owoce.
Kiedy będzie we mnie owoc przebaczenia,
to ten owoc zrodzi owoc pojednania,
życzliwości i błogosławieństwa.
Dobry owoc rodzi dobry owoc.

Uruchomiliśmy stronę naszego kościoła (kech.chrzanow.pl).
Ukazują się tam m.in. aktualności, co nowego u nas.
Jedna z aktualności była taka, że zbieramy odzież dla ubogich
mieszkańców hostelu w Bolęcinie, dla samotnych matek z dziećmi.
Taka informacja znalazła się na stornie.
Niedługo po tym, napisała do mnie Eva z Kanady,
że czytając tę informację, chce wesprzeć pieniężnie tę akcję.
Chciała przeznaczyć pewną kwotę na pomoc,
szczególnie tym samotnym matkom z dziećmi.
Wzruszyłem się...
Sama napisała.
Przeczytała i zrodziło się w niej pragnienie, by do mnie napisać.
Jej słowa były dla mnie jak balsam dla duszy.
Są mi przykładem wielkiej wrażliwości na ludzkie potrzeby.

Owoc rodzi owoc.
Owoc, który przynosimy musi być żywy i musi trwać.
Powinien być kosztowany przez innych.
Powinien być kosztowany przez Pana.
Owoc Pawła apostoła trwa do dziś.
Do dziś mówi się o owocu Abrahama,
czy o owocu Marii, która drogocennym olejkiem
namaściła stopy Jezusa i swymi włosami je otarła.

Nasze owoce są smakowane przez ludzi
i wydaje kolejne owoce.
Owoce albo zachęty i pobudzenia,
albo owoce demotywowacji i zgorszenia.

Owoc Pawła spożyli ci, którym głosił,
tak, że i oni potem zwiastowali Chrystusa, tak jak on to robił.

Pan Jezus w ostatnich dniach swojego życia na ziemi
powiedział do swoich uczniów, zapewne w ogrodzie Getsamane
przyglądając się rosnącym w nim bujnym winoroślą:
Ojciec mój przez to dozna chwały,
że owoc obfity przyniesiecie
i staniecie się moimi uczniami (J.15:8).


Owoc, owoc, owoc… - jaki przynoszę owoc?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz