czwartek, 1 września 2011

wyznawajcie grzechy


Wyznawajcie tedy grzechy jedni drugim
i módlcie się jedni
za drugich,
abyście byli uzdrowieni. (Jak.5:16)


To Boża droga, do skutecznej walki z grzechem.

„Wyznawać” (grec. exomologeo) – to w dosłownym tłumaczeniu
„mówić to samo”, „zgadzać się”.
Kiedy wyznaję swój grzech społecznie mówię o nim to samo,
co mówi o nim Bóg.

Zastanawiam się, jak częste we współczesnym kościele
są takie społeczności?
Sam uczestniczyłem w kilku tylko.
Warunkowało ja zaufanie względem siebie
wszystkich zgromadzonych.
Wyznawane były wówczas konkretne grzechy, z imienia.
Społeczności te cechowała pokora i uniżenie przed Bogiem.
Modlitwa i wezwanie na pomoc tego, który silniejszy jest
od ciemnych sfer naszego życia.

Jak mocno przeczuwaliśmy wówczas obecność
przechadzającego się wewnątrz nas dobrego Ojca...


Obserwowalnym trendem jest też jednak
inna forma wyznawania grzechów...
Na pozór podobna do zalecania jakubowego…

„Wyznawajcie tedy grzechy jedni drugich…”

Wyznawanie grzechów cudzych. Nie swoich.

Zmieniona tylko głoska niesie za sobą gorycz zranienia,
nieufność we wspólnotach, gdzie jako chrześcijanie
mamy stanowić jedno ciało. Wówczas "jedno ciało"
staje się tylko słowem-terminem, nic nie znaczącym frazesem.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz