czwartek, 27 października 2011

Czcij ojca i matkę


Poruszyły mnie wczoraj słowa
jednego pacjenta w szpitalu.
„Od 48 lat zawsze
odwiedzałem grób rodziców.
W tym roku po raz pierwszy nie będę.
Dla nas rodzice zawsze byli ważni.
Na pierwszym miejscu Bóg.
Za Nim rodzice”
– ze wzruszeniem, łzą w oku powiedział około 80-letni pacjent.

Te parę słów zwróciło moją uwagę na jedno z 10 słów zapisanych
na kamiennych tablicach z góry Synaj:
Czcij ojca swego i matkę swoją.

Chociaż istotą V przykazania z góry Synaj jest
obdarzać swoich rodziców szacunkiem,
miłością i wdzięcznością za życia,
to jednak zachowanie ich w szczególnej
swojej pamięci po ich śmierci
jest również elementem pochylenia się
nad Bożym przykazaniem.

To był piękny obraz. Te słowa były tak prawdziwe.
Tyle było w nich uczuć, tęsknoty, ciepła.

Przypomina mi się stary, nie żyjący już Żyd, Jakub Muller.
Spotkaliśmy się w Nowym Sączu. Choć mieszkał na stałe w Szwecji,
przez 18 lat przyjeżdżał co roku do Polski,
gdzie żyli jego przodkowie
i gdzie została pochowana jego rodzina.
„Póki Bóg będzie dawał mi sił będę tu przyjeżdżał” – mówił.
Czcij twego ojca i twoją matkę, abyś długo żył na ziemi,
którą Pan, Bóg twój, ci daje.

To przykazanie było w nim nawet po śmierci rodziców.
To przykazanie odnosił również do swoich rodaków, braci,
których w większości nie znał,
ale płynęła w nich jedna żydowska krew.
To wystarczyło, aby tak mocno się zbratać
i pół każdego roku oddawać w czci
ku swoim przodkom.
Obietnica Boża co do długości życia człowieka wypełniającego
te polecenie wypełnia się w tym człowieku.

Jakub Muller zmarł w wieku 90 lat.

Warto każdego dnia uczuć się
odwzajemniać miłość naszych rodziców
do nas dzieci, szczególnie wówczas, gdy już się starzeją
i nie nadążają za biegiem tego świata
i zostają gdzieś w iluzorycznym tylko tyle…
Byśmy nie musieli w smutku powiedzieć
za księdzem Twardowskim:
„Śpieszmy się kochać ludzi (rodziców), tak szybko odchodzą”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz