środa, 1 lutego 2012

szerokie i głębokie Słowo

Zdumiewa mnie, jak często,
Paweł apostoł, ten,
który zakosztował
tajemnic trzeciego nieba
podkreślał cząstkowość
naszego poznania
(w tym również własnego
- co za pokora!)
Pisząc do Koryntian zanotował,
że "gdyby ktoś mniemał, że coś "wie",
to jeszcze nie wie, jak wiedzieć należy".

Potem dodał, że "po części tylko poznajemy
i po części prorokujemy".

Przeczuwając ważność takich obserwacji, zanotował jeszcze:
"Niech przeto ten, komu się zdaje,
że stoi, baczy aby nie upadł".


Myślę, że dobrze jest sobie uświadomić,
że o wielu Prawdach Słowa Bożego,
tak naprawdę niewiele wiemy,
a na pewno wiemy mniej od tego,
który znalazłszy się w trzecim niebie,
pisze o sobie, że "po części poznał".
(Ciekawe, czy chętnie, pod tym względem
bierzemy przykład z Pawła?)
Wiele z nich okraszamy naszą, uproszczoną interpretacją
szerokiego i głębokiego Tekstu Świętego,
szufladkujemy i tłumaczymy to,
co pochodzi spoza tego świata,
po ludzku, wg naszych, wąskich i płytkich wyobrażeń.
Dobrze, od czasu do czasu zdać sobie z tego sprawę,
by nisko pochylić się przed Zasiadającym na tronie,
uświadomionym, że wszelkie poznanie jest Jego łaską.
Polecam w tym względzie, spojrzeć,
jak apostoł Paweł wyjaśnia niektóre
wersy Starego Przymierza w Nowym.
Gdyby nie Jego natchnione przez Ducha objaśnienia,
nigdy o wielu takich powiązaniach nawet byśmy nie pomyśleli.
Dlatego we wszelkich dyskusjach warto uczyć się słów:
"moim zdaniem", "tak ja to rozumiem", "tak to widzę"
czy ewentualnie "nie wiem".

Clive S. Lewis w związku z powyższym tematem, napisał:
"Chrześcijanie zadają pytania, na które moim zdaniem
nie otrzymaliśmy jeszcze odpowiedzi.
Być może nigdy nie poznamy odpowiedzi na niektóre z nich
- gdybym je nawet zadał, choćby i w przyszłym,
lepszym świecie, kto wie, czy Ktoś większy ode mnie
nie zapytałby mnie wtedy: "Co tobie do tego? Ty pójdź za Mną".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz