piątek, 2 marca 2012

powściągliwość



Ile potrzeba nam starań
i zmagań z samym sobą,
wysiłku, tolerancji
i miłosierdzia,
by mając być "światłem świata" nie stać się
przykrym dla otoczenia
z naszymi wadami i słabościami
wyrażonymi różnego rodzaju krytykanctwem wszystkiego tego,
co nie jest według naszego wyobrażania i myśli?
Brak umiejętności, by w czyichś wypowiedziach,
zachowaniach, interpretacji Słowa, czy wreszcie w samej osobie,
nawet "odległej" od nas samych
nie umieć zobaczyć nic frapującego jest naszą małością.
Na nic wielkie słowa!
Czasami bohaterstwem i cnotą jest brak "celnego"
- w naszym mniemaniu - skomentowania
czyjejś wypowiedzi czy zachowania,
wszak nasze "celne" uwagi nierzadko są tendencyjne.
Uczmy się sztuki roztropności i powściągliwości,
szczególnie w ocenie inności.
Zdecydowanie prościej wówczas
zmierzyć się ze słowem Chrystusa:
"Nie sądźcie z zewnętrznych pozorów,
lecz wydajcie wyrok sprawiedliwy".

1 komentarze:

  1. Nic dodać, nic ująć :)

    www.niewiasto-czego-szukasz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń