niedziela, 26 sierpnia 2012

Marana tha!


A oni zwyciężyli dzięki krwi Baranka i dzięki słowu swojego świadectwa i nie umiłowali życia swego aż do śmierci – w eschatologicznym ujęciu zanotował Jan apostoł.
Dziwne. Raczej kochamy swoje życie, chcielibyśmy brać
z niego to, co najlepsze i jak najwięcej. Nie umiłować życia swego? O czym i o kim notuje Objawiciel? Wydaje się, że odpowiedzią jest fakt, kiedy człowiek nie tyle odnajduje religię i nią się fascynuje, ale kiedy odnajduje Chrystusa.
Piszę to z ostrożnością, bo nie znam do końca samego siebie, ale mogę szczerze powiedzieć, że odkąd odnalazłem Jezusa, a może
– dokładnie ujmując – pozwoliłem Jemu się odnaleźć „nie umiłowałem do końca swojego życia”. Tęskno mi za innym, lepszym. Stąd, gdzieś w środku biją we mnie słowa: 
„Marana tha! Przyjdź, Panie Jezu!”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz