niedziela, 9 września 2012

lekcja od paraolimpijczyków


Polska z Igrzysk Paraolimpijskich w Londynie przywozi do kraju 36 medali: 14 złotych, 13 srebrnych i 9 brązowych; czyli o 6 więcej niż z poprzednich Igrzysk w Pekinie. Ale nie o medale tutaj chodzi, choć za nie jestem dumny z naszych sportowców. Istotą jest jednak pokonanie swoich słabości i ograniczeń. Zwycięstwo nad kalectwem. Zwycięstwo nad samym sobą. Jakże ważną lekcję dają nam tacy ludzie, których w przykry sposób dotknął los. Będąc jeszcze na studiach poznałem niewidomą p.Anię, która przechodzi przez życie nie narzekając, ponieważ nie na wiele ono się zda. Zdarzyło się, że uczestniczyłem, jako wolontariusz w zawodach lekkoatletycznych dla osób niepełnosprawnych. Było w nich tyle radości, pasji i woli walki... Czasami zastanawiam się czy ci niepełnosprawni nie są bardziej sprawni niż my "pełnosprawni". Tak to jest, że człowiek, który coś ważnego traci w życiu, zaczyna doceniać wszystko, co mu pozostało. Zaczyna paradoksalnie żyć w pełni. My zaś, zdrowi, niekiedy przechodzimy przez życie markocąc i dąsając się na byle co, narzekając, wzdychając "jak żyć jest ciężko", poddając się przy pierwszej sytuacji nie po naszej myśli. Stąd, tym większy mój podziw dla naszych paraolimpijczyków. Brawo!!!   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz