poniedziałek, 8 października 2012

wdzięczny czy niewdzięczny?

Naszą narodową przywarą
jest trudność wznoszenia się "nad".


"A za co ja mam być 
wdzięczny rządowi" 
– przeczytałem niedawno, wczytując się 
w dyskusję, do której zostałem zaproszony. 
Nie tylko czytam, ale też nierzadko słyszę 
takie czy podobne zwroty: 
"A za co ja mam być komuś wdzięczny?"
Zastanawiają mnie takie wypowiedzi, 
bo kryje się za nimi konkretna postawa. 
Postawa skupienia się na tym, co złe,
w jednoczesnym nie widzeniu tego, co dobre, 
wszak mówię "a za co mam być wdzięczny?"
Ja zaś nie wierzę, że nie mamy za co być wdzięczni, 
nawet obecnemu rządowi 
(i wszystkiemu temu do czego zechcę 
skierować powyższe pytanie).
W Mądrej Księdze czytamy "Bądźcie wdzięczni!", 
a nie "Bądźcie niewdzięczni".
Skoro stoimy przed takim przykazem naszego Stworzyciela, 
to powinno zależeć nam, aby się ćwiczyć w tym, 
aby w tym całym "ogromie" zła, które nas otacza, 
a które de facto może być tylko ogromem w naszej głowie, 
zobaczyć też rzeczywisty ogrom ukrytego dobra, 
które przez naszą postawę niewdzięczności 
możemy nie być wstanie zobaczyć. 
Postawa wdzięczności "pomimo wszystko" 
jest nam potrzebna w życiu, 
wszak mogę się kupić na 10% tego "za co mam być wdzięczny?" 
nie dostrzegając 90% tego, za co powinienem być wdzięczny. 

Wreszcie moja postawa wdzięczności 
czy niewdzięczności przekłada się na to, 
jaką mam postawę przed Bogiem-Dawcą. 
Czy jestem Mu wdzięczny, np. dzisiaj?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz