wtorek, 18 grudnia 2012

Jak to się stanie?

Na to Maria rzekła
do anioła: 

Jakże się to stanie,
skoro nie znam męża?

(Łuk. 1,34)

Bóg w swoim zamyśle
i działaniu przewyższa
nasze pojmowanie. 
My zaś, często to,
czego nie pojmujemy,
uważamy za niemożliwe.

Bóg natomiast jest Bogiem rzeczy niemożliwych.
To co u człowieka jest niemożliwe, możliwe jest u Boga.
To jest wymiar Jego niezgłębionej dla nas WSZECHmocy.
To jest cecha Jego boskości.

Czy Maria wierzyła od początku poselstwu anioła,
że porodzi Syna?
Wydaje się, że tak, ale jednak pyta: "Jak to się stanie?".
To pytanie jest cechą naszego człowieczeństwa.
Możemy wierzyć Bogu, który jest WSZECH...,
ale jednocześnie mogą powstawać w nas pytania: "Ale jak?".
Gdy Jezus mówił do Nikodema, że musi się na nowo narodzić,
usłyszał również: "Ale jak to może się stać?".
My również mamy swoje znaki zapytania względem działania Boga.

Bóg odpowiada na te pytania.
Jezus nie pozostawił Nikodema bez odpowiedzi,
choć nie była to odpowiedź łatwa.
Czy on od razu ją zrozumiał? Wydaje się, że nie.
Anioł Pański nie pozostawił i Marii bez odpowiedzi.

Rodzą się w nas pytania. To normalne.
To stanowi istotę naszego człowieczeństwa.

Stąd mamy dwie możliwości.
Zostawić te pytania w sobie, tłumić je
i nie wyrazić ich Bogu, sądząc, że przecież przed Świętym,
takich pytań mieć nie można,
czym w ostateczności zamkniemy się przed Nim.
Możemy też nasze: "Ale jak?" skierować wprost do Niego,
co być może, stanie się wówczas otwarciem przestrzeni
dla Bożej odpowiedzi, którą usłyszmy, że
"Duch Święty zstąpi na ciebie 
i moc Najwyższego okryje cię cieniem". 

I to nas uspokoi i nada ufności
"Temu, który mocą działającą w nas 
może uczynić nieskończenie więcej niż to, 
o co my prosimy czy rozumiemy".

Tego wszystkim, drodzy Przyjaciele, życzę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz