czwartek, 10 stycznia 2013

dać się przekonać

"Przekonuję się,
że Bóg naprawdę
nie ma względu na osoby.
Ale w każdym narodzie
miły jest Mu ten,
kto się Go boi
i postępuje sprawiedliwie"
(Dz. A. 10,34)


Nieraz to, co dobre latami,
nie musi być dobre teraz.
Piotr oddaje się
prowadzeniu Duchowi Świętemu
(co nie było łatwe!!!), który trafia w zakorzenioną
w pobożnym Żydzie politykę czystości,
która nie dotyczyła tylko czystych/nieczystych zwierząt,
ale także ludzi, z kim można się zadawać a z kim nie.
Piotr dał się przekonać... Stąd powyższe słowa.
Stąd Ewangelia przyszła do pogan.
Dzięki tej historii światło Chrystusa oświeciło i nas.
Wszystko zaczęło się od złamania przez Boga serca apostoła.
Od tamtej pory zaczęły dziać się rzeczy wielkie.

I my oczekujemy wielkich rzeczy, przełomów, znaków, cudów...
Wszystko zaczyna się od tego,
aby pozwolić przekonać się Duchowi Świętemu,
by coś - do czego, być może, jesteśmy bardzo mocno przywiązani - w nas zmienił.
Bóg działa nieprzewidywalnie!
Wychodzi poza schematy, utarte zwyczaje, nasze przekonania.
Co zrobisz/zrobię, gdy Bóg dzisiaj, jutro, pojutrze
zadziała przekraczając Twoje/moje wyobrażenia
tego "co można a czego nie można"?

2 komentarze:

  1. Amen! Duchu Święty przyjdź! I działaj w nas nieprzewidywalnie!

    OdpowiedzUsuń