niedziela, 20 stycznia 2013

modlitwa o jedność chrześcijan

Dzisiejsza niedziela jest trzecim dniem rozpoczętego w piątek tygodnia modlitw o jedność chrześcijan. To okazja, aby dołączyć się nie tylko do wielu chrześcijan modlących się i starających
o jedność, ale to również dołączenie się do samej prośby Chrystusa z Getsemane: "aby byli jedno". Niechaj panoszący się po świecie duch podziału, który czepia się nas jak rzep psiego ogona, ustąpi miejsce Duchowi Świętemu, "aby wszystko na nowo zjednoczyć w Chrystusie jako Głowie: to, co w niebiosach, i to, co na ziemi".


Jezu, który zburzyłeś mury, które oddzielały człowieka od człowieka, wzbudź w nas chęć i pragnienie, by chodzić ponad barierami uprzedzeń, dumy religijnej i obojętności. Ojcze, zlej na nas swego Ducha, aby przekonał nas do grzechu podziału Ciała Chrystusowego. Ulecz nas z wszelkich zadanych sobie ran, które oddzieliły nas od siebie i od Ciebie. Ucz nas Panie "pokory oceniającej jedni drugich za wyżej stojących od siebie". Naucz nas rozpoznawać naszą wspólną tożsamość w Tobie. Z Tobą prosimy, aby Twój Kościół był jedno. Amen!

2 komentarze:

  1. Powinniśmy modlić się nie tylko o jedność chrześcijan, ale o jedność wszystkich ludzi. Moim zdaniem, właśnie na tym zależy Jezusowi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Radku,
    Cytowany przez Ciebie werset z Ef. 1:10- nie odnosi się do pojednania chrześcijan bądź by byli jedno. Mówi on o tym, że nadejdzie czas królowania Pana Jezusa wraz z Jego oblubienicą, podczas którego wszyscy nieprzyjaciele będą położeni pod stopy Pomazańca (1 Kor.15:25), gdy tak się stanie, wtedy odda władzę Bogu Ojcu (1 Kor.15:24) i właśnie wtedy "dokona się pełnia czasów" które cytujesz w Ef. 1:10. To "wszystko" to nie jedność chrześcijan ale wszystko co stworzone "na niebiosach i na ziemi w nim".
    Słowa z Ew. Jana które także cytujesz, nie odnoszą się do jedności wszystkich chrześcijan ale do jedności jego prawdziwych naśladowców czyli 144 tys.- Kościoła.
    Oczywiście można się starać i modlić się by wszyscy chrześcijanie się zjednoczyli, ale nie ma na to słów z Księgi na poparcie, a jeśli nie ma poparcia prawdziwego Słowa to nasze starania nie mają sensu. Dlaczego? Ponieważ nie można starać się połączyć ludzi- chrześcijan- za cenę tego w co wierzą. Jak rozumieją podstawę, czyli osobowość Boga Ojca i Jego Syna Jezusa. Czy są współistotni? Co z człowiekiem po śmierci? Idzie do nieba, piekła czy po prostu do grobu. Czy dusza jest śmiertelna czy nie.. i wiele innych podstawowych nauk wynikających z Pisma Świętego.
    Nie chcę Cię drogi Radku negować i ucinać skrzydła, ale najpierw trzeba się zastanowić o czym mówił Pan Jezus w modlitwie a także czy Bóg który jest miłością zgadza się ze wszystkimi poglądami chrześcijańskimi które są na ziemi, mimo tego że stawiają go w złym świetle i zakrywają PRAWDĘ o Nim?
    Ja osobiście staram się być bardzo otwarty w stosunku do innych ludzi, szczególnie chrześcijan i nie tworzę barier uprzedzenia czy dumy religijnej. Bo nie o to chodzi przecież. Każdy z nas- chrześcijan- musi wiedzieć i czuć w to co wierzy, to nie może stawiać go w "wyższości" ponad innymi, ale nie można wg. mnie zakrywać to co jest naszą podstawą czyli SŁOWO byśmy tylko się miłowali i starali się być jedno.

    Pozdrawiam serdecznie Bożym Pokojem:)

    OdpowiedzUsuń