sobota, 16 lutego 2013

łaska i wierność

Jeśli my odmawiamy wierności, On wiary dochowuje,
bo
nie może się zaprzeć siebie samego
(2 Tym. 2,12n).


Taki jest nasz Bóg!
Wierność Jego nie jest zależna od naszej wierności. 
Ilekroć Izrael nie dochowywał wierności wobec  Boga, 
On niezachwianie był wierny.
Choć Boże reakcje były różne: wyciągnięte ramiona,
nieraz płacz, nieraz gniew czy chwilowe oddalenie się,
to wszystko to było Bożym wołaniem:
Robaczku, Jakubie, nieboraku Izraelu, jesteś bliski mojemu sercu.

Boża wierność. Boże serce.
Boża miłość wobec Izraela, Jonaszów, synów marnotrawnych.
Bóg jest wierny, niezależnie od naszych postaw.
Z jednego tylko powodu. Bo On sobie Ciebie wybrał.

Nie staraj się więc, by samemu coś w sobie zmienić, coś ulepszyć, 
dojść do jakiegoś standardu życia – bo prędzej czy później,
okaże się to fiaskiem.
W takim myśleniu, cały czas, to ty jesteś w centrum.
Natomiast nic nie zmieni się w naszym życiu, 
kiedy to Bóg nie będzie w centrum.

To, co najlepsze może zrobić człowiek, 
to otworzyć się na Jego wierność.
Przyjąć Jego łaskę.
Wówczas przemiana życia przychodzi od Niego, z poza nas, darmo.
Tak działa łaska.
Tak działa Bóg. 

Wszystkie więc złote myśli i najlepsze rady,
próby podejmowania jakiejś dobrej i słusznej zmiany,
bez bliskiej relacji z Bogiem
i zrozumieniem Jego wierności i łaski 
będą kolejną bezużyteczną próba poprawy człowieka bez Boga. 
Drogą do wolności nie są nasze postanowienia poprawy 
i szarpanie się z toksycznymi przywarami,
ale wierna Boża łaska wyswobadzająca ku wolności od grzechu. 

Nie postanawiaj kolejny raz swojej poprawy. 
Przyjmij Bożą łaskę!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz