piątek, 22 lutego 2013

Boża perspektywa na przyszłość

Niech się nie trwoży serce wasze. (…) W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem – zapewnił Jezus. Co za obietnica! Myślę, że kiedy tam staniemy, powiemy: „Nareszcie w domu! Tu jest moje miejsce". Płaczący otrą łzy, smucący rozradują się, ślepi przejrzą, głusi słyszeć będą, chromi wstaną, głodni zostaną nakarmieni, a podzielony Kościół Chrystusa zostanie zjednoczony. Może to waśnie będzie największa radość. I tam dopiero rozpocznie się nasza historia. Jak wyraził to Clive S. Lewis, doczesne nasze życie, którego doświadczyliśmy, okaże się jedynie „okładką i stroną tytułową”. Tam zaś rozpoczniemy „Rozdział Pierwszy Wielkiej Opowieści, jakiej nikt jeszcze na ziemi nie czytał – opowieści, która trwa wiecznie i w której każdy rozdział jest lepszy od poprzedniego”. Dziękuję Ci Jezu za taką perspektywę na przyszłość.