niedziela, 10 lutego 2013

jeden most jeden Bóg

Stary człowiek idzie
z małym wnukiem ulicą.
Mijają różne kościoły.
Mały patrzy i jest zdziwiony.
Gdy przechodzą przez most na rzece, chłopiec przystaje i pyta:
- Dziadku, jak to jest? Tyle domów modlitwy, a tylko jeden most?
- Tak, wnuczku – odpowiada dziadek – Tak być powinno.
Ludzie mogą zasiadać
na różnych ławkach,
w różnych kościołach modlić się
do tego samego Boga,
bo On jest nieogarniony.
Ale żyć muszą razem i budować jeden most,
bo droga do Boga jest jedna.

Gdy wierzymy, miłujemy, wzywamy Jego imienia,
wychodzimy na spotkanie z Oblubieńcem,
to działa w nas "ten sam Bóg,
sprawca wszystkiego we wszystkich"
.

I za to dziękuję Ojcu.

(rys. A.Szatyński)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz