wtorek, 5 lutego 2013

oczyszczenie

Czasami potrzeba maksymalnie zawieść się na swojej osobie, upaść, zranić, być może coś popsuć, stracić by zobaczyć siebie, takim jakim jest się naprawdę. W takich sytuacjach Bóg odsłania wszelki rodzaj naszego egocentryzmu, hipokryzji, grzechu, a my widzimy. Dopiero wówczas jesteśmy gotowi przyjąć oczyszczenie i zacząć żyć bliżej serca Boga. Wówczas dochodzi do nas, co tak naprawdę jest ważne i istotne. Burzą się nasze zaskorupione postawy. Powstaje piękno z popiołów. Przychodzi NOWE. Bóg jest dobry! Dziękuję Mu, że dotknął się mojej dumy.

1 komentarz:

  1. Choć bywa że boli...oj, boli:))) cieszę się, Radku z Twojego zwycięstwa.

    OdpowiedzUsuń