wtorek, 31 grudnia 2013

U progu Nowego Roku

U progu Nowego Roku ciągle trzyma mnie zadumka, że Bóg wchodząc w historię naszego życia, nierzadko działał i działa zaskakująco. Często wbrew temu, jak chcieliby ludzie. I tak przemawiał życiem Ozeasza, któremu kazał wziąć za żonę nierządnicę. Innym razem przemawiał przez Samarytankę, kobietę wzgardzoną przez Żydów ze względu na swoje pochodzenie i odrzuconą przez swoich, ponieważ „źle się prowadziła”. Ta natomiast stała się pierwszą misjonarką, wybraną przez samego Jezusa. Ba! Ów kobieta stała się pierwszą osobą, której Jezus wyjawił swą mesjańską tożsamość. Posłużył się oślicą, działał przez pogańskiego króla Cyrusa. W rodowodzie Jezusa znalazły się zaś niewiasty nie szczycące się dobrą opinią... nie wspominając, że trzy z czterech z nich to poganki! Wreszcie Jezus Chrystus przez lata swojej działalności nie zadawał się z tymi, co "powinien", przez co był obiektem drwin: "To żarłok i pijak, przyjaciel poborców i grzeszników".
Po prostu, Bóg nie działa według jakichkolwiek ram ani wyznaczonych przez nas standardów. Wychodzi poza nasze ramy tego, co można a czego nie można. To szalenie mi się - w Bogu, którego kocham - podoba.

Kochani, wraz z nadchodzącym Nowym Rokiem, życzę Wam i sobie, aby Bóg przekraczał nasze wyobrażenia tego, kim jest i co może, co chce, i co czyni. Abyśmy się z Nim nie minęli czasem... Niechby i nas, jak i Jego, w naszej służbie przyjaciółmi grzeszników nazwano... To moje życzenia. Niech to będzie rok obfity w przedziwne Boże działanie w naszym życiu.

3 komentarze:

  1. Przepiękne życzenia, dziękuję i wzajemnie

    OdpowiedzUsuń
  2. super wpis ! bardzo podobają mi się twoje wpisy ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ogromnie ciekawe miejsce oraz świetnie czyta się twoje teksty :) Czekam na następne oraz zapraszam do mnie na moją stronke on-line - chyba jeszcze nie raz tutaj wejde poczytać twoje teksty ;-)

    OdpowiedzUsuń