wtorek, 30 lipca 2013

przemiana

Istotą naszego życia 
jest jego przemiana 
w spotkaniu z Chrystusem.
Spotkanie z Nim 
nie może pozostawić 
naszego życia takim samym.
I tak pochylając się 
nad Ewangelią zobaczymy 
Jana rybaka,
jako apostoła gromu.
Jednak czytając późniejsze
jego listy zobaczymy
przemienione życie
z Jana, apostoła gromu na Jana, apostoła miłości.
Oto, co z synem Zebedeusza zrobił Chrystus!

Jezus chce i zmienić nas. 
Naszą postawą, która mu to umożliwia jest cichość i pokora
– te dwie, których zachęcał nas Jezus, by od Niego się uczyć. Cichość i pokora to postawy uczniostwa.
Cichość – po to, aby usłyszeć szepty Boga. Pokora – aby nasze przekonania, koncepcje, jak Bóg działa a jak nie działa, do kogo przychodzi a do kogo nie przychodzi, komu błogosławi a komu nie błogosławi, nie były nam palikiem, do którego jesteśmy przywiązani, a który nie pozwala wyjść nam poza przestrzeń naszego „ja już wiem” w przestrzeń Bożego wpływu.

Dlatego, dobrze, co jakiś czas, przyglądnąć się sobie, by określić miejsce w którym się było i miejsce w którym się jest.  

czwartek, 25 lipca 2013

Santiago De Compostel

Nie wiemy, co mówić, pisać po takich tragediach jak w Santiago De Compostel. W 11 rozdziale Ewangelii wg św. Jana czytamy o Jezusie, który przyszedł na pogrzeb swojego przyjaciela Łazarza. Zapisany tam najkrótszy werset Biblii mówi: „Jezus zapłakał”. Gdy patrzę na życie Jezusa, widzę, co czuje Bóg, gdy patrzy na nieszczęścia, przez które przechodzą ludzie. Widzę jak Jezus spogląda na siostry opłakujące śmierć brata, widzę, jak reaguje na wdowę, która utraciła jedynego syna. Widzę spływające po Jego policzkach łzy, smutek i wzruszenie. Twarz Jezusa to twarz Boga, a twarz ta jest zalana łzami.

Nie chcę nic mówić. Smucę się ze smucącymi. Płaczę z płaczącymi. Módlmy się za rodzinami tych, którzy zginęli i za tymi, którzy walczą o życie na oddziałach intensywnej terapii. 

wtorek, 23 lipca 2013

mozaika Kościoła

Mam przywilej mieć znajomych, przyjaciół z różnych kongregacji chrześcijańskich. Jedni pomagają ubogim i bezdomnym, inni niepełnosprawnym, inni dzieciom w Afryce, inni żyją świadectwem w miejscu swojej pracy, inni głoszą Ewangelię, tam gdzie tylko mogą a jeszcze inni gorliwie się o nich modlą. Dziękuję Bogu, że wśród znajomych mam księży, biskupów, pastorów, liderów, misjonarzy, pisarzy, dziennikarzy, poetów, muzyków, malarzy, grafików, ludzi żyjących z pasją dla Chrystusa, którzy zdecydowali odłożyć "swoje szczęście" na bok, by żyć dla Jezusa. Choć otrzymaliśmy tak odmienne dary łaski, to jednak łączy nas osoba Jezusa Chrystusa. Dzięki Niemu nasza różnorodność układa się w harmonijną mozaikę Kościoła. Dzięki Niemu możemy zajmować wobec siebie pozycję ucznia, by się sobą ubogacać, zachęcać, inspirować. Dzięki Niemu możemy „pomimo” i „wbrew” żyć w jedności wyrażonej w Nim właśnie, bo działa w nas „ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich”.

Wierzę, że jesteśmy sobie nawzajem potrzebni. Dziękuje więc Wam wszystkim, bo jestem tym kim jestem dzięki Wam. Bóg wiele razy posługiwał się właśnie wami, by sprowadzać mnie na swoje drogi… Nic nie mam czego bym nie otrzymał. Bóg jest dobry! 

piątek, 12 lipca 2013

miłość zamiast sądu

Wolę 1000 razy pomylić się
w miłosierdziu, aniżeli raz kogoś niesprawiedliwie osądzić. Wolę być tym, kto rozrzutnie kocha, aniżeli być tym, kto wzgardzi kimś, kogo Bóg na swój obraz stworzył. Wierzę, że jeżeli radykalna
i bezwarunkowa miłość Chrystusa zmieniła moje życie, to i ma ona moc realnego wpływu na otaczający nas świat.
Dlatego wybieram miłość zamiast sądu.

poniedziałek, 1 lipca 2013

spotkania z ludźmi...

Spotkania z innymi ludźmi mogą nas zawstydzać, kiedy odsłaniają naszą krótkowzroczność. Stara apostolska rada to "w pokorze oceniać jedni drugich za wyżej stojących od siebie". To pozwoli nam inaczej spoglądać na każdą osobę, którą spotkamy. To pozwoli przyjmowania od ludzi dobra i zobaczenia w nich dobra. To pozwoli patrzyć szerzej i głębiej - w serce. To w ostateczności przyniesie zmianę naszego serca.