poniedziałek, 23 czerwca 2014

powstajemy...

Moja 83-letnia pacjentka powstała z rozległego i ciężkiego udaru mózgu. Po półrocznej, intensywnej rehabilitacji zaczęła chodzić. Podziwiam jej zawzięcie w tym wieku! Niestety upadła w weekend tak niefortunnie, że złamała podgłowowo kość ramienną i rozcięła podbródek. Na razie musimy wstrzymać ćwiczenia, ale podziwiam takich ludzi. Mamy różne marzenia. Czasami, po prostu, aby znowu chodzić. Czasami ich spełnienie idzie, jak po grudzie. Jednak konsekwencja, rzetelna praca, determinacja powoduje, że powstajemy, nawet wówczas, kiedy upadamy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz