poniedziałek, 24 listopada 2014

Odepchnięcie Go przyciąga

Niewidomy w ciemności swojego życia rozpaczliwie woła. "I gromiło go wielu, aby milczał... Wtedy Jezus przystanął i rzekł: Zawołajcie go..." Jakież musiało być społeczne zdziwienie. Pomyśl. Idziesz za Jezusem, słuchasz Jego słów, wydaje ci się, że już znasz Nieodgadniętego. Wiesz nad kim może się zatrzymać. Trwających w ciemności, ślepo idących drogą, którzy nie zareagowali na twoje opowiadanie o Chrystusie, raczej skreślasz. Nie wystarczy przecież zawołać, trzeba przecież to i tamo zrobić. Więc w duchu gromisz. Może swoją osobą uciszasz. On natomiast słyszy. Zatrzymuje się. Pochyla. Zbawia. Ludzkie odepchniecie przyciąga Jezusa. Może napaskudziłeś w życiu i zostałeś zgromiony, odrzucony. Im bardziej jesteś odpychany przez ludzi, tym bardziej przystaje przy tobie Jezus. Ma wrażliwy słuch.

2 komentarze:

  1. Coraz bardziej widzę, że ludzie są "tylko ludźmi". I tak wiele zna ciebie tylko wtedy , kiedy coś potrzebuje..... Miłe dla serca, ucha i oczu jest to, że ON po prostu z nami i przy nas jest! Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Na wszystko potrzeba czasu i nasz Pan daje nam ten czas.Kiedyś Pastor opowiadał jak sięgnął po stare kazania.Po przeczytaniu stwierdził że dziś napisał by je inaczej.Tak do końca nie jesteśmy całkiem ślepi.Po prostu trzeba nam czasu,zdobycia odpowiedniej perspektywy.Ważne abyśmy patrzyli na "Niego".Pozdrawiam serdecznie Radku:))

    OdpowiedzUsuń